Do bulwersującego zdarzenia doszło na cmentarzu przy ul. Marulewskiej w Inowrocławiu. Opisał je na Facebooku Szymon Łepski, zastępca prezydenta miasta.
Litery zniknęły podczas prac renowacyjnych, które mają potrwać do końca miesiąca.
- Trudno w to uwierzyć, to miejsce pamięci narodowej. Naprawdę nie wiem, jak nazwać ten czyn - napisał w poście Szymon Łepski.
Samorządowiec informuje, że litery prawdopodobnie zostały skradzione.
Na cmentarzu przy ul. Marulewskiej są groby więźniów niemieckiego obozu, funkcjonującego w czasie II wojny światowej na inowrocławskich Błoniach.
Do tematu wrócimy.