Mamy pierwszy stopień zagrożenia suszą hydrologiczną na Noteci. Poziom wody waha się od 250 centymetrów w części skanalizowanej rzeki do zaledwie 23 centymetrów przy ujściu do Warty w Santoku w województwie lubuskim.
- Jest to ostrzeżenie cykliczne - mówi Michał Jankowski z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Bydgoszczy. - Nasze województwa w Dolinie Noteci, czyli kujawsko-pomorskie i wielkopolskie borykają się z bardzo niskim bilansem opadów. Nawet jeżeli pojawiają się podczas lata intensywne, mocne opady, ale one są krótkotrwałe to nie oznacza, że automatycznie zakończymy tę naszą suszę hydrologiczną. Dla odbudowania zasobów korzystniejsze są długotrwałe, spokojne opady, które też zasilają glebę - dodaje.
Z kolei na Wiśle najniższy stan w naszym regionie jest teraz w Toruniu i wynosi zaledwie 81 centymetrów. Rekord z zeszłego roku został pobity o cztery centymetry.