Dziennikarz Polskiego Radia PiK Mariusz Luda dotarł do rówieśników, kolegów oraz rodziców uczniów ze szkoły, w której uczy się 13-latek podejrzewany o planowanie zamachu na tę placówkę. Usłyszał, że chłopak mógł być źle traktowany przez swoich rówieśników. Pojawiają się głosy o hejcie i braku odpowiedniej reakcji.
Książki to mała gmina licząca około 3 tysięcy mieszkańców. Ci mieszkańcy są w szoku i coraz częściej zadają pytania o bezpieczeństwo. Podobnie myślą uczniowie:
- Mam tutaj znajomych, dziewczynę. Strach.
- Chodzę tutaj do szkoły. Jestem w siódmej klasie. Boimy się.
- Wyzywali go, był źle traktowany w szkole. Był bardzo skryty.
- Czy spodziewałbym się po nim czegoś takiego? Tak.
- Od szkoły oczekujemy na pewno rozmowy z psychologiem, z pedagogiem, po prostu takich podstawowych rzeczy.
- Chodziłam z nim do szkoły i na przerwach był bardzo cichy i spokojny. Nie spodziewałabym się tego po nim.
- Jestem rodzicem jednego z dzieci chodzących do tej szkoły. Szok dla wszystkich. Nie znam i nie chcę się na ten temat wypowiadać. Myślę, że odpowiednie służby odpowiednio zareagują. Przynajmniej mam taką nadzieję. Nie rozmawiałam z dzieckiem. Nie wiem nawet, czy dziecko wie coś na ten temat.
- Przez pandemię dzieci nie chodziły do szkoły, siedziały w Internecie. Nie wiadomo nawet, czy lekcje odrabiały, czy po prostu korzystały z różnych „TikToków” i tak dalej.
- Oglądają takie dziwne rzeczy, są zamknięte bardziej w sobie. Nie ma takiego kontaktu, bo ja widzę to nawet po moich wnukach.
O tej sprawie pisaliśmy także: TUTAJ i TUTAJ
- 13-latek trafił do Policyjnej Izby Dziecka. Sprawą zajmie się 29 września wąbrzeski sąd.