Spór o sowieckie symbole pod Toruniem. IPN apeluje do wojewody i domaga się zmian [zdjęcia]
Zawrzało między gdańskim oddziałem Instytutu Pamięci Narodowej, a wojewodą kujawsko-pomorskim Michałem Sztyblem. Poszło o pomnik przy cmentarzu wojennym na Glinkach w Małej Nieszawce pod Toruniem.
Dyrektor gdańskiego IPN, dr Marek Szymaniak wskazuje, że wojewoda najpierw zgodził się na usunięcie symboli sowieckich (gwiazdy, sierpa i młota), a następnie wycofał decyzję pod wpływem protestów. W odpowiedzi IPN ponownie zaapelował do wojewody o zgodę na likwidację komunistycznych oznaczeń, by godnie upamiętnić wszystkich więzionych tam żołnierzy alianckich.
- Zbieżność stanowiska wyrażonego w odmowie, która została przesłana do Instytutu Pamięci Narodowej przez wojewodę Michała Sztybla, ze stanowiskiem ambasadora Federacji Rosyjskiej oznacza możliwość dalszego funkcjonowania w polskiej przestrzeni publicznej symboli totalitarnego zniewolenia - mówi dr Marek Szymaniak.
- Oznacza również brak możliwości upamiętnienia w tym miejscu, w którym chowani byli Brytyjczycy, Francuzi, i inni przedstawiciele jeńców naszych aliantów, przetrzymywani w obozie na Glinkach.
Sprawę komentuje rzecznik wojewody, Natalia Szczerbińska.
- IPN nie skorzystał z prawa do odwołania się od decyzji, czym niejako potwierdził słuszność interpretacji prawnej wojewody, dotyczącej remontu pomnika - mówi Natalia Szczerbińska.
Dodaje, że wojewoda podtrzymuje gotowość do wydania zgody, jeśli IPN uzupełni materiały.
- Czyli przedstawi zgodę projektanta pomnika oraz informacje źródłowe wskazujące, że spoczywali tam również inni jeńcy. Brak uzupełnienia dokumentów, brak odwołania od decyzji i organizowanie konferencji w dzień rocznicy ataku ZSRR na Polskę pokazuje, że nie chodzi tutaj o historię, a o politykę. Wojewoda wyraża ubolewanie, że IPN, z którym realizujemy tak wiele inicjatyw patriotycznych, nagle przyjmuje tę formę komunikacji - przekazała rzecznik wojewody.
- Sprawa dotyczy obiektu wzniesionego w 1969 roku według projektu Witolda Marciniaka, który zastąpił pierwotny monument z 1951 roku. Upamiętnia on jeńców przetrzymywanych w niemieckim obozie jenieckim Stalag XX-A.
- IPN stwierdził, że wojewoda nie musi mieć zgody od autora na modyfikacje. Może wydać taką decyzję w trybie administracyjnym. Twierdzi również, że uzyskanie takiej zgody jest niemożliwe, gdyż autor Witold Marciniak umarł i nie pozostawił po sobie spadkobierców - umarł bezdzietny.
- Autor pomnika, Witold Marciniak urodził się 9 października 1922 roku w Boniewie na Kujawach. W latach 1947–1952 studiował rzeźbę na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika (UMK) w Toruniu. Jest autorem pomnika poległych żołnierzy i jeńców Armii Czerwonej (znanego jako pomnik w hołdzie bohaterom Armii Radzieckiej) wzniesionego w 1969 roku w pobliżu Glinek/Małej Nieszawki. Artysta zmarł w wieku 76 lat (1999). Publiczne bazy danych nie zawierają szczegółowych informacji o jego życiu prywatnym.
- Naukowcy z Uniwersytetu Wrocławskiego oceniają, że w świetle polskiego prawa wojewoda nie musi pytać o zdanie ani uzyskiwać zgody autora pomnika (ani jego spadkobierców) na modyfikację lub usunięcie obiektu, jeżeli sprawa dotyczy tzw. ustawy dekomunizacyjnej. Wojewoda wydaje w tej sprawie decyzję w trybie administracyjnym, która ma rygor bezwzględnie obowiązujący.