Wszystko się kręci wokół Wisły. Rzeczny festiwal dopłynął do Torunia. Wiele atrakcji [zdjęcia]
Jubileuszowy, 10. Festiwal Wisły dotarł do Torunia. Centrum wydarzeń znajduje się na Bulwarze Filadelfijskim. Są stoiska edukacyjne, targi Tradycyjnych Produktów Regionów Nadwiślańskich, parady łodzi i rejsy tematyczne prezentujące muzykę i poezję związaną z Wisłą.
- Można tu obejrzeć rekonstrukcje narzędzi rybackich od X wieku, takich jakich używali nasi przodkowie - mówi Dawid Ściesiński, występujący na festiwalu jako średniowieczny rybak.
- Co jest ciekawe, to że te narzędzia niewiele się zmieniły, bo na przykład ościenie, które znamy od czasów neolitycznych, czyli sprzed 10 tys. lat, zostały zakazane dopiero w latach 80. i teraz są uznawane za narzędzia kłusownicze. Podobnie było z sieciami. Sieci też znamy przecież od starożytności. Wiemy, że starożytni Grecy i Rzymianie wykorzystywali sieci. Szyli je i łowili za ich pomocą. Nie zmieniają się narzędzia, ale zmienia się ich forma i materiały, z których były wykonane. Teraz używa się przede wszystkim materiałów sztucznych. Sieci są nylonowe, szyte maszynowo, więc rybak już nie musi poświęcać całej zimy, żeby uszyć dwie sieci, tylko może je po prostu kupić - wyjaśnia rybak.
- Stoimy przy łódce pychowej, rzecznej, siedmiometrowej, tzw. bużance - mówi Dominik Wichman, flisak i szkutnik ludowy.
- Jest to typowa łódka stosowana nad rzeką Bug. Zazwyczaj korzystali z takiej łodzi rybacy. Jest wykonana w całości z sosny, owręgowana dębiną. Dziobnica będzie dębowa i pawęż też dębowa. Jest to łódź płaskodenna i ma nieduże zanurzenie, bo jak ludzie płynęli tą łódką, powiedzmy dwóch rybaków, to wtedy miała zanurzenie jakieś 15 centymetrów. Co ciekawe, w takiej łodzi rybackiej jeszcze w dnie była zrobiona dziura na stałe, czyli woda musiała do tej łodzi non stop wpływać, żeby w tym sadzu ta złowiona ryba zawsze mogła być świeża.
- Festiwal będzie w Toruniu do soboty. Kolejny przystanek - Wielka Nieszawka. Program jest: TUTAJ
Więcej w relacji Moniki Kaczyńskiej.