Mała Zosia, która wypadła z okna włocławskiego wieżowca, wychodzi ze szpitala!
Lekarze ze szpitala Jurasza są dobrej myśli, jeśli chodzi o powrót Zosi do pełnego zdrowia.
- Stan naszej pacjentki znacznie się poprawił w ostatnich tygodniach, lekarze są bardzo dobrej myśli, jeśli chodzi o jej powrót do zdrowia. We wtorek (14 lipca) dziewczynka ma zostać wypisana - przekazała Polskiemu Radiu PiK Marta Laska, rzeczniczka Szpitala Uniwersyteckiego im. Jurasza w Bydgoszczy.
Do domu zabiera ją babcia.
Śledztwo wykazało, że tuż przed wypadkiem z mieszkania wyszła babcia dziewczynki, pozostawiła ją pod opieką matki.
- Kwestia odpowiedzialności babci dziewczynki będzie oceniana dopiero po zebraniu całości materiału dowodowego - mówi rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Włocławku, Małgorzata Kręcicka. - Kluczowe będą ustalenia i materiał, który został zebrany przez sąd rodzinny. Niewykluczone, że babcia będzie również ponosiła odpowiedzialność, ale na tym etapie postępowania nie możemy tego stwierdzić - dodaje.
Przypomnijmy: w chwili wypadku sprzed półtora miesiąca w mieszkaniu obecna była matka Zosi. 5-latka wypadła z okna na 11. piętrze. Śmigłowcem przetransportowano ją do szpitala. Kobieta była kompletnie pijana i pod wpływem narkotyków. Prokuratura postawiła jej zarzut narażenia córki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia, a także zarzut nieumyślnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu córki.