Sprawa śmierci 19-letniego Olka z Grudziądza. W środę zeznawał ratownik i policjanci
Rodzina zmarłego i jej adwokat byli rozczarowani tym, co usłyszeli na sali sądowej. „Ratownik dalej nie widzi swoich błędów" - mówiła naszemu reporterowi pani Małgorzata, mama Olka
- Przypomnijmy, sprawa ma związek z wydarzeniami sprzed ponad dwóch lat i dotyczy zachowania lekarzy i ratowników wobec rannego w nogę 19-latka.
- Młody mężczyzna, uciekając przed policjantami i przeskakując ogrodzenie zranił się w nogę. W rezultacie nie przeżył.
- Trzej lekarze usłyszeli zarzuty, zostali zwolnieni z pracy. Grozi im do pięciu lat więzienia.
- Rodzina uważa, że odpowiedzialność powinni ponieść również policjanci i ratownicy, wobec wszystkich skierowano prywatne akty oskarżenia.