„Dziesięć wieków polskiej rusofobii”. Rosja dokucza Polsce swoją wystawą w rocznicę zbrodni katyńskiej [Wieści ze Wschodu]
Rosjanie, przy okazji kolejnej rocznicy zbrodni katyńskiej otworzyli w tej miejscowości wystawę pt. „Dziesięć wieków polskiej rusofobii”. Co chcieli przez to osiągnąć? W kolejnym odcinku cyklu „Wieści ze Wschodu” Michał Słobodzian rozmawiał z Maciejem Jastrzębskim, znawcą Ukrainy, Rosji i Białorusi także o zapowiadanej przez ukraińską armię wielkiej ofensywie.
Omawianą wystawę otworzyło Historyczno-Wojskowe Towarzystwo Rosyjskie, którego przewodniczącym jest Władimir Miediński, doradca Władimira Putina i jeden z propagandystów prokremlowskich. - Potrafi on organizować takie przedsięwzięcia, które dokuczają krajom, które Rosja uznaje za nieprzyjazne - mówi Maciej Jastrzębski. - Po to też m.in. otwarto tę wystawę - dodaje. Innym uzasadnieniem jest również to, że tamtejsze władze uważają, że Rosjanie muszą znać prawdziwą historię stosunków polsko-rosyjskich „dlatego, że Polacy przekłamują te historie i wybielają się w oczach obywateli swoich oraz krajów europejskich”.
Ukraińska armia zapowiada ofensywę, o której usłyszy cały świat. Mówią m.in. o pewnych innowacjach. - Zapewne Ukraińcy nie będą się dzielili z nami swoimi opracowaniami taktycznymi, natomiast dzielą się tym, co przygotowali w ramach „niespodzianek” dla wojsk rosyjskich, jeśli chodzi o technikalia, przede wszystkim bezzałogowce - informuje znawca Wschodu. - Ukraińcy zwiększają produkcję i codzienne wykorzystanie dronów zarówno latających, jak i tych pływających, które zagrażają bezpieczeństwu obiektów wojskowych i strategicznych na terytorium Federacji Rosyjskiej. Są też wykorzystywane na froncie, również w celach medycznych - dodaje.
Maciej Jastrzębski przypomina, że kilka dni temu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski pochwalił się 50 rodzajami nowej broni. - Jest zdalnie sterowana. Mówił też, że po raz pierwszy jedną z takich małych ofensyw na froncie wojsko ukraińskie przeprowadziło tylko z wykorzystaniem bezzałogowców - dodaje ekspert.
Cały odcinek „Wieści ze Wschodu” poniżej.