Samozwańcza psycholog z Torunia stanie przed sądem. Jest akt oskarżenia
Wdowa po założycielu Ośrodka Mateusz, pomagającego byłym więźniom w Toruniu, odpowie przed sądem za podszywanie się pod psychologa - ustaliło Polskie Radio PiK.
Według ustaleń śledczych - Anna P., posługiwała się sfałszowanym dyplomem doktora nauk społecznych uzyskanym na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika i pobierała za to pieniądze.
- Ustalono, że Anna P. posługując się takim dokumentem, założyła konto na portalu Znany Lekarz, za pomocą którego wystawiała ogłoszenie o świadczeniu odpłatnych usług psychologicznych - mówi Izabela Oliver, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Toruniu. - W opisie tego profilu wskazywała, że z wykształcenia jest doktorem psychologii, a także, że od 8 lat prowadzi gabinet psychologiczny i psychoterapeutyczny dla osób uzależnionych. Z tych konsultacji skrorzystało kilka osób.
Sprawą od lipca 2024 roku zajmuje się nasz reporter - Michał Zaręba.
Śledztwo wszczęto po zawiadomieniu rektora UMK.
- Materiał dowodowy, który został zgromadzony przez prokuratora w toku tego śledztwa, jest bardzo obszerny. To nie tylko dokumentacja zabezpieczona podczas dokonanych przeszukań - mówi PR PiK Izabela Oliver.
Anna P. po śmierci męża Waldemara Dąbrowskiego założyła fundację noszącą jego imię. Z samorządu województwa kobieta miała wyłudzić 12 tysięcy złotych, a ponadto wystawiać fałszywe zaświadczenia osobom skazanym na prace społeczne. Akt oskarżanie obejmuje łącznie 9 zarzutów.
Anna P. nie przyznała się do winy i odmówiła składania wyjaśnień. Grozi jej kara do 8 lat pozbawienia wolności.