Czarnoskóry student z Torunia nie trafi do ośrodka dla cudzoziemców. Deportacja aktualna
Pod wpływem środków odurzających szedł nago przez most w Toruniu. Musi opuścić Polskę, ale nie trafi do strzeżonego ośrodka dla cudzoziemców.
Czarnoskóry, 25-letni student z Zimbabwe, który w nocy z soboty na niedzielę nago szedł mostem drogowym w centrum Torunia, jednak nie trafi do zamkniętego ośrodka dla cudzoziemców – dowiedział się reporter Polskiego Radia Pomorza i Kujaw.
Wnioskował o to Komendant Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej, ale z wnioskiem nie zgodził się Sąd Rejonowy w Toruniu. Mężczyzna musi jednak opuścić Polskę.
Student trzeciego roku kierunku pielęgniarskiego na jednej z toruńskich uczelni odpowiadał przed Sądem Rejonowym w Toruniu za wykroczenia, w tym za stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym i nieobyczajny wybryk. W trakcie zatrzymania okazało się, że przebywa w Polsce bez ważnego dokumentu pobytowego, stąd decyzja Straży Granicznej o deportacji.
Do tego czasu miał przebywać w zamkniętym ośrodku dla cudzoziemców, ale z wnioskiem nie zgodził się Sąd Rejonowy w Toruniu.
- 7 kwietnia sąd odmówił uwzględnienia tego wniosku z uzasadnieniem, że po pierwsze ta decyzja nie jest jeszcze prawomocna, a po drugie nic nie wskazuje na to, aby ten człowiek, który tu mieszka od trzech lat, miałby się gdzieś ukrywać lub też nie wykonać tej decyzji - mówił prezes Sądu Rejonowego Jędrzej Stanisław Czerwiński.
Mężczyzna stanął przed Temidą za wykroczenia, do których się przyznał. Dostał karę 800 zł grzywny.
- Z wyjaśnień obwinionego wynika, że samego zdarzenia nie pamięta. Twierdzi, że zażył jakieś środki, które tak niespodziewanie na niego zadziałały, że po prostu zupełnie stracił nad sobą kontrolę. Przyznał się oczywiście do tego czynu.
Kiedy dobrowolnie opuści Polskę? Tego nie wiadomo, bo decyzja musi się najpierw uprawomocnić. - Jeśli ją kwestionuje, może się od niej odwołać i poczekać na uprawomocnienie się tej decyzji. W samej decyzji terminu dobrowolnego wyjazdu nie określono - mówi Stanisław Czerwiński.