Protest głodowy w Solino zaostrza się. Pracownicy przestali przyjmować płyny
Pracownicy Inowrocławskich Kopalni Soli „Solino” zaostrzyli protest głodowy, decydując się na zaprzestanie przyjmowania jakichkolwiek płynów. Protest trwa od 15 marca, a powodem jest brak reakcji władz na postulaty dotyczące ochrony krajowego kompleksu sodowo-solnego.
Związkowcy, którzy prowadzą protest w ramach NSZZ „Solidarność”, wskazują, że bierność szczególnie premiera Donalda Tuska oraz ministra energii Miłosza Motyki w tej sprawie stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa surowcowego, przemysłowego i energetycznego państwa. - Jest nam ciężko, ale zdecydowaliśmy o zaostrzeniu głodówki i nieprzyjmowaniu żadnych płynów, nawet wody. Czekamy na natychmiastowe podjęcie przez władze rozmów z nami i przedstawienie odpowiedzi na nasze postulaty - powiedział szef zakładowej Solidarności, uczestnik głodówki Jerzy Gawęda.
Wśród głównych żądań protestujących znalazły się: przejęcie przez państwo kontroli nad strategicznymi aktywami związanymi z produkcją sody, soli oraz systemami magazynowania, przygotowanie rządowego programu dla kompleksu energetyczno-solnego na Kujawach obejmującego zagospodarowanie złóż Łanięta, Lubień i Damasławek, budowa warzelni, powołanie spółki celowej do realizacji programu bezpieczeństwa solno-magazynowego państwa.
Spółka IKS „Solino”, która jest częścią Grupy Orlen, wskazuje, że nie planuje ograniczeń w produkcji ani redukcji etatów, a wręcz przeciwnie – rozwija swoje zdolności produkcyjne. Orlen zaznacza również, że nie posiada koncesji na zagospodarowanie złóż Łanięta, Lubień i Damasławek, o które ubiegają się protestujący.