Część mieszkańców Ciechocinka chce odwołania burmistrza. Jest wniosek o referendum w tej sprawie
Złożono ponad 1000 podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania burmistrza zebrali mieszkańcy Ciechocinka - dowiedziało się PR PiK. Dziś przedstawiciele komitetu referendalnego złożyli listy w delegaturze Krajowego Biura Wyborczego we Włocławku.
W Ciechocinku od wielu miesięcy toczy się spór pomiędzy burmistrzem miasta a częścią mieszkańców o budowę biogazowni. - Czarę goryczy przelała pod koniec stycznia sesja rady miasta - mówi Marta Modrzejewska-Komosińska, przewodnicząca komitetu referendalnego. - Tam pan burmistrz pokazał, że nie jesteśmy żadną stroną do dyskusji - ani my, mieszkańcy, ani radni.
Burmistrz Ciechocinka Jarosław Jucewicz przyznaje, że może zabrakło dialogu z mieszkańcami, obiecuje poprawę i zaznacza, że sporna kwestia budowy kompostowni i gazowni, to już temat nieaktualny.
- My się z tego wycofaliśmy, dowodem będzie powrót do strategii rozwoju gminy miejskiej Ciechocinek, którą ponownie poddamy konsultacjom - mówi włodarz.
Niezadowoleni z rządów Jarosława Jucewicza mieszkańcy mówią, że nie tylko o biogazownię tu chodzi.
- Bulwersującą sytuacją jest jakość wody, utrzymanie zimowe, problemy administracyjne. Ciechocinek stracił na swojej świetności i jakości - mówi Marta Modrzejewska-Komosińska.
- Dziś mieszkańcy Ciechocinka złożyli we włocławskiej delegaturze Krajowego Biura Wyborczego wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania burmistrza. Komisarz wyborczy ma 30 dni na jego sprawdzenie.
- Jeśli wniosek spełni wymagania formalne, komisarz wyda postanowienie o przeprowadzeniu referendum.
- Będzie ono musiało się odbyć w ciągu 50 dni.