Obrońca oskarżonego chce zmiany miejsca procesu. Rodzina zmarłego Olka: To gra na czas!
Polskie Radio PiK dotarło do nowych informacji po śmierci 19-letniego Olka z Grudziądza. Jak się dowiedzieliśmy, obrońca jednego z oskarżonych medyków wystąpił do Sądu Najwyższego z prośbą o zmianę miejsca rozpoczęcia procesu.
Chce też wyłączenia w całości jawności postępowania. Jak dowiedziało się Polskie Radio PiK, grudziądzki sąd zajmie się wnioskiem o wystąpienie do Sądu Najwyższego 24 marca, podczas pierwszej rozprawy.
Czekają na sprawiedliwość
Mama i siostra Olka mówią, że to kolejna „gra na czas" oskarżonych. - Mam nadzieję, że sąd w Grudziądzu weźmie pod uwagę na przykład pismo prezydenta miasta, który prosi, żeby sprawę rozpatrzyć jak najszybciej - mówi matka zmarłego chłopaka. - Wysłał taki wniosek, za co bardzo dziękuję. Sprawa jest ważna społecznie, to nie może się ciągnąć w nieskończoność.
- Jesteśmy silną rodziną i damy sobie radę ze wszystkimi trudnościami, które przed nami stoją, bo czekamy już bardzo długo na sprawiedliwość - dodaje siostra. - Niestety już nie wierzę, że będziemy potraktowani tak, jak powinniśmy. Myślę, że ta sprawa będzie ciągnęła się tak długo, aż ktoś pozwoli, albo będzie kazał nam o niej zapomnieć.
Pierwsza rozprawa nie odbyła się
Jak dodaje siostra zmarłego chłopaka, pierwsza rozprawa w procesie medyków, wyznaczona na 21 listopada ubiegłego roku, nie odbyła się. Powodem było to, że jeden z oskarżonych o przebywał na urlopie wypoczynkowym.
Sprawa ma związek z wydarzeniami sprzed ponad dwóch lat i dotyczy zachowania lekarzy wobec rannego w nogę 19-latka. Młody mężczyzna w rezultacie nie przeżył. Trzej medycy usłyszeli zarzuty, zostali zwolnieni z pracy. Grozi im do 5 lat więzienia.