Jaki to był rok dla kujawsko-pomorskich strażaków? Służba podsumowała swoje działania
Kujawsko-pomorscy strażacy podsumowali miniony rok. Do jakich zdarzeń wzywani byli najczęściej?
W ciągu roku strażacy odnotowali 25 933 zdarzenia. To i tak o 9 procent mniej niż w 2024 roku. Więcej było pożarów – 5622 (wzrost o 8 procent). Wzrosła także liczba ofiar śmiertelnych – zarówno w pożarach (27), jak i miejscowych zagrożeniach (712) – wskaźniki są najwyższe w tej dekadzie.
– Najwięcej było wyjazdów związanych z wypadkami, kolizjami, również pożary mieszkań, w domach, w domkach jednorodzinnych i w blokach. Były też wiatrołomy i podtopienia. Doszło też do działań medycznych, coraz częściej udzielamy kwalifikowanej pierwszej pomocy – powiedział starszy brygadier Rafał Świechowicz, Kujawsko-Pomorski Komendant Wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu. Funkcjonariusze w ramach systemu ochrony ludności sprawdzali też schrony i miejsca ukrycia w regionie.
Z kolei starszy brygadier Jacek Antos, Komendant Szkoły Podoficerskiej PSP w Bydgoszczy podsumował działalność szkoły kształcącej przyszłych strażaków. – Podstawową działalnością szkoły jest działalność dydaktyczna. Z naszych murów corocznie wychodzi około 500 absolwentów. Szkoła została rozbudowana o poligon doświadczalny, na którym prowadzone są zajęcia praktyczne. Zakupiliśmy też przyczepę edukacyjną. Na różnych imprezach będzie wykorzystany robot gaśniczy przewidziany do pracy w strefie zagrożonej wybuchem z uwagi na strefę przemysłową, którą tu mamy – powiedział.
Robot gaśniczy to unikat w skali kraju. Ma go bydgoska szkoła strażaków, a drugi tego typu sprzęt dostępny jest w województwie świętokrzyskim.