W podtoruńskiej Krobi nie było wody. „Do wiader wsypałam trochę śniegu. Ręce wycieram chusteczkami nawilżonymi"
Awaria sieci wodociągowej dotyczyła 10 ulic m.in ul Makowej, ul. Cytrynowej i Leszczynowej. Usuwanie usterki utrudniała niska temperatura. Po godz. 14:00 przywrócono dostawy wody.
- Największym problemem przy takich niskich temperaturach jest dokopanie się do miejsca, w którym wystąpiła awaria - mówi Krzysztof Buszko, kierownik w Zakładzie Usług Komunalnych w Lubiczu. - Działamy z użyciem koparko-ładowarki i młota hydraulicznego.
Prace prowadzone są od wtorkowego (4.02.) wieczora. Jeśli będą się przedłużać, mieszkańcom zostanie podstawiony beczkowóz. Co na to mieszkańcy?
- Zaopatrzyliśmy się w wodę do bieżących potrzeb. Mąż kupił trzy 5-litrowe baniaki wody - mówią. - Do wiader wsypałam trochę śniegu i lodu, aby się roztopił. Ręce wycieram chusteczkami nawilżonymi, aby chociaż trochę się odświeżyć. Nie ma innej opcji. Ważne, że mamy ciepło.
Kierownik Zakładu Usług Komunalnych w Lubiczu poinformował po godz. 14:00, że awaria została usunięta, a dostawy wody przywrócone.