Wśród łuczników z Torunia napięcie rośnie! Właśnie rozpoczął się nowy sezon [zdjęcia]
Toruńscy łucznicy spotkali się w niedzielę na terenie Fortu I, by na dobre rozpocząć nowy sezon. Były wspólne rozmowy o pasji, plany na najbliższy rok, oraz strzelanie do celu.
Mówią, że są grupą znajomych, ale nie zaprzeczają, że rywalizacja sportowa nawet pomiędzy największymi przyjaciółmi nie jest niczym złym. Najważniejsza jest praktyka. W teorii wszystko wydaje się proste...
- Zaczynamy, czyli nakładamy strzałę na cięciwę. Napinamy i zwalniamy. Tak to działa. Moja rada dla ludzi, którzy chcieliby zacząć przygodę z tym pięknym sportem, to znaleźć gdzieś w swojej okolicy grupę łuczniczą. Jest ich naprawdę w tej chwili w Polsce dużo. Trzeba się spotkać, porozmawiać, popróbować, postrzelać z kilku rodzajów łuków i dopiero wtedy ten łuk kupować - mówił Bartek Wiertel z toruńskiej grupy łuczniczej.
- Nasza grupa liczy 50 osób. Spotykamy się i grupkami chodzimy po kopule fortu, gdzie mamy ustawioną na stałe ścieżkę łuczniczą. Strzelamy, oczywiście bezpiecznie. Wszystkie cele są tak ustawione, żeby nikomu nic nie zagrażało. Po prostu się spotykamy. Lubimy się, przyjaźnimy i mamy wspólną pasję - mówiła Barbara Wiertel ze Stowarzyszenia Łuczników Toruńskich „FORT”.
Więcej w relacji Roberta Dulińskiego.
Każdy, kto chciałby rozpocząć swoją przygodę z tym pięknym sportem może skontaktować się ze Stowarzyszeniem Łuczników Toruńskich „Fort”: TUTAJ