W toruńskiej Sercowni odbyła się wigilia dla osób w kryzysie bezdomności
Były pierogi z kapustą i grzybami, potrawy rybne, smakowite wypieki, wspólne śpiewanie kolęd, uściski i życzenia, a nawet odwiedziny św. Mikołaja.
- Wigilię organizujemy dla osób w kryzysie bezdomności, dla osób wykluczonych i ubogich - mówi Michał Piszczek z „Serca Torunia”. - Podobnie jak w poprzednich latach przygotowaliśmy wiele potraw wigilijnych. Będzie rodzinna i świąteczna atmosfera. Najbardziej zależy nam na tym, aby te osoby, które są poza nawiasem społeczeństwa, miały okazję spędzenia tego czasu tak, jak my wszyscy.
- Jestem bardzo zżyta z tymi osobami, ponieważ wiem, co to znaczy stracić dom. Sama byłam na granicy. Chcę im pokazać, że mogą się tutaj dobrze czuć - mówi jedna z uczestniczek.
Więcej w relacji poniżej.