Wojewoda Michał Sztybel zabrał głos w sprawie sporu marszałka z prezydentem Bydgoszczy
Wojewoda wsparł obie stolice regionu w dążeniach dotyczących pozycji Torunia i Bydgoszczy w strategii rozwoju kraju do 2035 roku.
Dokument jest przygotowywany. W projekcie oba miasta są w grupie „kształtujących się metropolii ponadregionalnych". Nie zgadza się z tym prezydent Bydgoszczy. Rafał Bruski wystosował list otwarty do marszałka województwa. Ten zaprzeczył zarzutom włodarza miasta nad Brdą.
- Postanowiłem nie oceniać ani listu pana prezydenta, ani zachowania pana marszałka - mówi wojewoda Michał Sztybel. - Wsparłem stanowisko Rady Miasta Torunia, które zakładało zachowanie tej hierarchii, a w zakresie Bydgoszczy napisałem wyraźnie, że popieram stanowisko Rady Miasta Bydgoszczy, czyli że Bydgoszcz powinna w tym projekcie być podniesiona wyżej. Podparłem to argumentami, przy wszystkim zwracałem uwagę na kwestie obronności, które moim zdaniem nie zostały wystarczająco na tym etapie uwypuklone, a tworzą większy wyróżnik Bydgoszczy niż jakiekolwiek inne elementy, które w Bydgoszczy się znajdują. Z przykrością stwierdzam, że z kolei pan marszałek nie może w tej sprawie, w mojej ocenie, spokojnie spojrzeć w lustro, bo na kilka tysięcy przypadków, które przeanalizowałem, jest to jedyny przypadek, gdy samorząd województwa nie spełnia dążeń miast z własnego województwa - w tym przypadku i Bydgoszczy, i Grudziądza, bo również Grudziądz także sygnalizował, że chciałby być wyżej.
Samorząd województwa pozytywnie zaopiniował projekt strategii jako afirmujący obie stolice województwa.
Prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski napisał do marszałka województwa m.in. o udowadnianiu „kłamliwej tezy o równości potencjałów społeczno-gospodarczych (...) Bydgoszczy i Torunia" i „przekroczeniu granic uczciwości".
- Nigdy nie stosowałem znaku równości tam, gdzie nie można go zastosować - odpowiadał marszałek - Z tych rzeczy, które Pan prezydent sformułował w liście otwartym nie ma krzty prawdy i proszę, żeby jednak zmienił narrację - dodał Piotr Całbecki.