Okiem i uchem Marka Ledwosińskiego

Marek Ledwosiński. Fot. Piotr Ulanowski

Marek Ledwosiński. Fot. Piotr Ulanowski

Z dziennikarskiego
punktu widzenia...
...a może słyszenia?

W każdy poniedziałek o godz. 7:50,
z powtórką o godz. 16:20,
proponujemy Państwu
ciekawy felieton,
który obudzić może
jeszcze ciekawsze
przemyślenia.

Prezydent do wynajęcia?

2026-09-21
„Płatne, prywatne spotkania z prezydentem” - brzmią nagłówki w ogólnokrajowych mediach. Twierdzą, że są cztery pakiety do wyboru, a im droższy, tym rozmowa z Karolem Nawrockim ma być dłuższa. Kancelaria Prezydenta zaprzecza jednak, jakoby taki stan rzeczy miał miejsce i zrzuca winę za fetor, jaki się wytworzył, na politycznych oponentów.

Za to w Kościele ogłoszono nowy grzech - ekologiczny. Według zatwierdzonej definicji Międzynarodowej Komisji Teologicznej, troska o planetę przestała być jedynie kwestią osobistych przekonań. Kościół oficjalnie uznaje, że ochrona środowiska to obowiązek religijny. Co o tym wszystkim myśli Marek Ledwosiński? Wysłuchajcie jego cotygodniowego felietonu.

Autor: Marek Ledwosiński
Emisja: „Okiem i uchem Marka Ledwosińskiego”, 21 września 2026
Za spotkanie z prezydentem trzeba zapłacić? Media piszą o czterech pakietach. Z kolei w Kościele ogłoszono grzech ekologiczny. Powstała także jego definicja. O tym wszystkim w felietonie Marka Ledwosińskiego

Jakie plany wobec nas ma Moskwa?

2026-09-14
Czy żyjemy na nowo w okresie międzywojennym?

Jeśli tak, to co to dla nas oznacza? Rosyjski drony spadły bardzo blisko granicy Ukrainy z Polską, w tym na pociąg relacji Kijów-Warszawa. Przy tym maszyny spadły dokładnie tam, gdzie wysłali je rosyjscy operatorzy. Nie można mówić o błędzie, a na celu jest zastraszenie Polaków i obudzenie wyobraźni ukazującej skutki pomocy niesionej przez nasz kraj walczącej Ukrainie. O fali podobnych, umyślnie kreowanych incydentów ze strony Rosji, ostrzegał już Warszawę amerykański wywiad. Nie można jednak zaniechać kwestii wsparcia dla Ukrainy, bo jeśli ona upadnie, Rosja się nie zatrzyma i najedzie inne państwa, choć będące członkami NATO, to jednak w pewnym sensie opuszczone przez Stany Zjednoczone pod wodzą Donalda Trumpa, mogą nie okazać wystarczającej siły odparcia ataków ze strony Rosji. Co zatem kieruje myślami i poczynaniami polskich polityków, którzy przeciwni są wspierania Ukrainy? Odpowiedź na to pytanie nie daje spokoju również autorowi cotygodniowego felietonu.

Autor: Marek Ledwosiński
Emisja: „Okiem i uchem Marka Ledwosińskiego”, 14 września 2026
Zastraszenie Polaków i obudzenie wyobraźni ukazującej skutki pomocy niesionej przez nasz kraj walczącej Ukrainie, to główne cele Moskwy. Felieton Marka Ledwosińskiego

Tego w Sejmie RP jeszcze nie było!

2026-09-07
Astronomicznie jeszcze nie, ale kalendarzowo lato definitywnie skończyło się z ostatnim dniem sierpnia. Odebrało też spokój autorowi naszych porannych felietonów. Co go od razu uderzyło?

Incydent, który zaistniał 4 września br. w Sejmie, w trakcie wystąpienia wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Z ław zajmowanych przez posłów Prawa i Sprawiedliwości dobiegło... szczekanie. Któż porwał się na tak absurdalne zachowanie przeczące powadze miejsca obrad sejmowych? Otóż piastująca w przeszłości przez dwa tygodnie urząd Ministra Kultury posłanka Dominika Chorosińska. Trudno było się nie zdziwić, ale to tylko wstęp do oburzenia, które wyraziło wielu zasiadających owego piątkowego w sejmowych ławach poselskich. Skandal? Jak najbardziej! A co na to sama posłanka spędzająca czas w Sejmie na koszt podatników? Cóż... o tym w naszym cotygodniowym felietonie.

Autor: Marek Ledwosiński
Emisja: „Okiem i uchem Marka Ledwosińskiego”, 7 września 2026
Incydent, który zaistniał 4 września br. w Sejmie, zapisał się na niechlubnych kartach jego historii. Materiał Marka Ledwosińskiego

Pani mi mówi niemożliwe. Pani mi mówi mnie się zdaje...

2026-08-17
Zamach na trójpodział władzy, to pomysł godny szaleńca, którego finał obróci się i tak przeciwko autorowi takiego czynu.

Tak wydawało się w roku 1989 roku. Historia pokazała jednak, że niemożliwe stało się możliwe. Wystarczyło wprowadzić politykę do sądów i trybunałów, a także do prokuratur, szkół i mediów publicznych. Walka o tzw. normalność stała się nienormalna. A dzisiaj...? Polityczna batalia o Trybunał Konstytucyjny trwa. Temperaturę podniosła zapowiedź wyboru ministra Macieja Berka na sędziego tego najważniejszego sądu Rzeczypospolitej. Ta właśnie sprawa w minionym tygodniu najboleśniej ugryzła w ucho i niezmiennie szczypie w oko autora cotygodniowego felietonu.

Autor: Marek Ledwosiński
Emisja: „Okiem i uchem Marka Ledwosińskiego”, 17 sierpnia 2026
Kolekcja sytuacji niemożliwych drastycznie się zmniejsza i to za sprawą wydarzeń na arenie politycznej. Felieton Marka Ledwosińskiego

Tradycja za cenę przemęczania koni

2026-08-10
Zmuszanie koni do nadmiernego wysiłku przy przewożeniu turystów nad Morskie Oko, to temat od dawna budzące kontrowersje, a także protesty ze strony obrońców zwierząt.

Tymczasem konie narażone wykorzystywanie ich ponad siły, w tym upale zwyczajnie mdleją. Dlaczego zatem wciąż kwestia ta jest wciąż nieuregulowana? Dlaczego zamiast końskimi zaprzęgami nie można nad Morskie Oko dowieźć turystów przyczepą ciągniętą przez elektryczny samochód? Jak będzie przyszła rola konia w dziejach ludzkości? Te właśnie pytania kłębią się wraz z refleksjami autora cotygodniowego, porannego felietonu.

Autor: Marek Ledwosiński
Emisja: „Okiem i uchem Marka Ledwosińskiego”, 10 sierpnia 2026
Tylko koni żal - śpiewała kiedyś Maryla Rodowicz, ale nad Morskim Okiem interes musi się kręcić. Felieton Marka Ledwosińskiego

Czy pamiętamy o „małoletnich powstańcach”?

2026-08-03
W tygodniu, który minął, wspominaliśmy warszawskich powstańców. Tylko do niemieckiego obozu jenieckiego w Lamsdorfie po upadku walk w płonącej stolicy trafiło 500 powstańców w wieku od 10 do 18 lat.

Według niemieckich kartotek, z rozbitych barykad warszawskich do obozów jenieckich trafiło prawie półtora tysiąca „małoletnich żołnierzy”. Określenie jak najbardziej na miejscu. Już w samych obozach potraktowano ich z honorem należnym żołnierzom. Ich heroizm podkreśla pomnik stojący na warszawski, Podwalu. Jednak - jak zauważa autor tych przemyśleń - każda Ojczyzna, która w powadze swego majestatu zezwala, by walczyły za nią dzieci, jest złą Matką! I taka refleksja znalazła się w cotygodniowym, porannym felietonie.

Autor: Marek Ledwosiński
Emisja: „Okiem i uchem Marka Ledwosińskiego”, 3 sierpnia 2026
Z rozbitych barykad warszawskich do obozów jenieckich trafiło prawie półtora tysiąca „małoletnich żołnierzy”. Materiał Marka Ledwosińskiego

27 lipca 2026

2026-07-27
Po wyborczej porażce partie polityczne zwykle stają przed wyborem: zmieniać liderów i szukać nowej drogi czy pozostać wiernym dotychczasowej strategii, licząc na nagrodę za konsekwencję. To właśnie zderzenie tych dwóch wizji – zdaniem Marka Ledwosińskiego – stało się źródłem najpoważniejszego od lat konfliktu w Prawie i Sprawiedliwości. Czy polityczna wytrwałość jest dziś większą wartością niż zdolność do zmian? I dlaczego Mateusz Morawiecki uznał, że nie może dłużej pozostawać bierny? O tym w felietonie z cyklu „Okiem i uchem Marka Ledwosińskiego”.
Polskie Radio PiK – Felieton Marka Ledwosińskiego z 27 lipca 2026

20 lipca 2026

2026-07-20
Uczeń wywołany do wymienienia nazwisk polskich Laureatów Nagrody Nobla, najczęściej wyrecytuje tych, którzy tworzą „dyżurną ósemkę”. Tak się uczy w szkołach i nawet w popularnej w internecie bazie danych stawia się ją wyżej niż nazwiska z listy „Laureatów Nagrody Nobla mający znaczące związki z Polską”. Dlaczego, skoro w krótkim życiorysie obok ich nazwisk czytamy najczęściej „Urodził się w Polsce” albo „Urodził się na ziemiach polskich”... Postaci z tej listy zasłużyły się w historii świata i nie ma powodu, by pozbawiać ich „polskości”... a jednak najczęściej tak się dzieje. 18 lipca br. Włocławek żył Festiwalem Tadeusza Reichsteina - Laureata Nagrody Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny. Ktoś powie - szwajcarski naukowiec, a my powinniśmy podkreślić, że jednak urodził się we Włocławku. I takich przypadków, o których nie mówi się w szkołach, jest więcej, zwracających także uwagę na nasz region... Dlaczego zapomniała o nich „pierwsza ojczyzna”? Czy powinniśmy uczyć się od Włocławka? Odpowiedzi szukać można w felietonie z cyklu „Okiem i uchem Marka Ledwosińskiego.
Polskie Radio PiK – Felieton Marka Ledwosińskiego z 20 lipca 2026

13 lipca 2026

2026-07-13
Zdaniem autora cotygodniowych felietonów, nie kwiecień, nie listopad - choć przynoszące powody do wpisania w nie „Narodowego Dnia Pamięci” - ale lipiec właśnie powinien na zawsze zatrzymać w naszej świadomości to, co kiedyś przyniósł. W lipcu w naszej narodowej pamięci odzywa się „Krwawa Niedziela” na Wołyniu - zbrodnia niesłychana, bo też zabijano za narodowość i za wiarę. Śmierć za przynależność etniczną. W lipcowy kalendarz wpisała się jednak data 10 lipca 1940 roku. Jedwabne. Ponad 300 osób pochodzenia żydowskiego spalonych zostało tego dnia w drewnianej stodole. Za co...? Za przynależność etniczną! Nie z rąk Niemców czy Ukraińców. Okazało się, że Polacy też są zdolni do podobnego czynu. Co z tego wynika? O tym już w refleksjach, które znalazły się w felietonie z cyklu „Okiem i uchem Marka Ledwosińskiego.
Polskie Radio PiK – Felieton Marka Ledwosińskiego z 13 lipca 2026

6 lipca 2026

2026-07-06
Czy ktoś z Państwa pamięta „Ministerstwo Głupich Kroków”, popularny na Wyspach Brytyjskich skecz grupy Monty Pythona? Bardzo zabawny, ale taki ma być skecz! Gorzej, jeśli uśmiech budzą poczynania ministerstw, bo przecież polityka resortów ma wpływ na naszą codzienność. I takiego dopatrzył się autor cotygodniowych felietonów w działalności Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Tym razem poszło o... ocieplenie wizerunku wilka! W jaki sposób? O tym w refleksjach, które znalazły się w felietonie z cyklu „Okiem i uchem Marka Ledwosińskiego.
Polskie Radio PiK – Felieton Marka Ledwosińskiego z 6 lipca 2026
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę