Grupa The Black Hole zagrała w Hard Rock Pubie Pamela
Toruński koncert miał być kolejnym przystankiem europejskiej trasy amerykańskiej grupy. Stał się jednak wydarzeniem o zupełnie innym ciężarze emocjonalnym.
Tuż przed wyjściem na scenę muzycy dowiedzieli się o śmierci Carvina Jonesa, bluesmana, który odegrał zasadniczą rolę w ich muzycznej historii.
- Mam nadzieję, że byłby z nas dumny – mówił po występie Levi Velasquez, perkusista i wokalista The Black Hole.
Z Carvinem Jonesem występował przez prawie dziesięć lat. Jak wspomina, zagrali razem około 2000 koncertów w 43 krajach i wydali trzy albumy.
Jeszcze bardziej niezwykła jest historia gitarzysty Connora Kelly'ego. Poznał Jonesa w 2014 roku, mając zaledwie 14 lat. Dziadek zabrał go na koncert, a Carvin zaprosił młodego gitarzystę na scenę, żeby z nim zagrał. To właśnie dzięki temu spotkaniu poznali się Connor i Levi. Osiem lat później, w 2022 roku, założyli The Black Hole.
Nowa płyta The Black Hole
Podczas koncertu The Black Hole zaprezentował między innymi materiał z najnowszego albumu „Behind the Velvet Curtain/Through the Looking Glass". Zabrzmiały również utwory Jimiego Hendrixa. Muzyka grupy wyrasta z bluesa, ale na scenie wyraźnie przesuwa się w stronę energetycznego blues-rocka.
Jesienne koncerty w Hard Rock Pubie Pamela
The Black Hole był drugim wykonawcą jesiennego sezonu koncertowego Hard Rock Pubu Pamela. Tydzień wcześniej, 14 września, otworzył go Doogie White, były wokalista Rainbow, który wraz z polskimi muzykami przypomniał między innymi materiał związany z albumem „Stranger in Us All".
Kolejny koncert odbędzie się 19 października o godz. 19. Do Torunia przyjedzie Shanna Waterstown z zespołem. Bilety są już sprzedaży. Kolekcjonerskie wejściówki są dostępne w Hard Rock Pubie Pamela przy ul. Legionów 36, można je również rezerwować pod adresem hrppamela@gmail.com.