„Mówię wszystkim, że jestem z tego miasta, gdzie są dwie samogłoski i siedem spółgłosek”
Katarzyna Gębarowska w Barcelonie promowała bydgoską fotografię analogową i mówiła o dziedzictwie Fotonu.
O wizycie w Barcelonie z dyrektorką i pomysłodawczynią bydgoskiego Festiwalu Fotografii Analogowej Vintage Photo - Katarzyną Gębarowską - rozmawiała Bogumiła Wresiło.
- Już drugi raz wzięłam udział w niezwykłym wydarzeniu, jakim jest International Photography Festivals Network - mówiła Katarzyna Gębarowska. - To jest spotkanie sieciowe dyrektorów ponad 100 festiwali z całego świata. Wymieniamy się pomysłami, dzielimy się problemami. Możemy otwarcie porozmawiać o tym, co nas boli i jak przetrwać różnego rodzaju kryzysy festiwalowe. Stworzyła się wspaniała społeczność ludzi z całego świata. Brałam udział w panelu, dotyczącym tego, jak organizować festiwale fotograficzne w różnych kontekstach. Mówiłam o kontekście bydgoskim, o tym, jak zrodził się pomysł na Festiwal Fotografii Analogowej Vintage Photo poświęcony fotografii analogowej, mówiłam o dziedzictwie Fotonu - dodała.
Spotkania były okazją do promowania Bydgoszczy i jej kultury.
- Mówię wszystkim, że jestem z tego miasta, gdzie są dwie samogłoski i siedem spółgłosek, ale że jest przepiękne i warto nauczyć się jego nazwy, warto przyjechać do Bydgoszczy - mówiła ze śmiechem Katarzyna Gębarowska.
Cała rozmowa - poniżej.