Jak sobie radzą Ukraińcy na polskim rynku pracy? Biznesowa konferencja we Włocławku
Włocławek stał się miejscem debaty o przyszłości gospodarki. W Centrum Kultury Browar B. odbyła się czternasta edycja konferencji „Miasto - przestrzeń dla biznesu. Nowe możliwości polsko-ukraińskiej współpracy gospodarczej”.
- Branże z dużym deficytem to branże przemysłowe, metalurgiczne. Bardzo wielu cudzoziemców pracuje w tych zawodach, natomiast coraz częściej widzimy deficyty w każdej innej dziedzinie - mówi Zbigniew Pietrzak-Stocki - członek zarządu Pracodawców Pomorza i Kujaw. - Osoby z Ukrainy są nam bardzo bliskie, stąd też jest duża przestrzeń do tego, by faktycznie one mogły piastować wysokie stanowiska, zarządzać zespołami.
Ukraińcy chcą na siebie zarobić, a poza taką potrzebą finansową mają też poczucie własnej godności. Często pracują poniżej swoich kwalifikacji. To nie jest tak, że oni wypierają Polaków. Ukraińców spotykamy w takich miejscach, przy takich pracach, które są trudną, męczącą i wielogodzinną pracą, nie najlepiej wynagradzaną — dodał Dariusz Szymczycha, wiceprezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej.
Dodajmy, że od lutego 2022 roku - czyli od początku pełnoskalowej wojny na Ukrainie, obywatele tego kraju założyli w Polsce 123 tysiące działalności gospodarczych i 14,5 tysiąca spółek z ukraińskim kapitałem.