Anwil zdecydowanie ma czego żałować. Włocławianie prowadzili cały mecz i… przegrali przez słabą końcówkę
Na pewno nie tak sobotnie popołudnie wyobrażali sobie kibice i koszykarze Anwilu Włocławek. W 17. kolejce Orlen Basket Ligi Włocławianie przegrali na wyjeździe z przedostatnim w tabeli Tauron GTK Gliwice 86:87.
W ostatnim czasie Anwil zaczął prezentować się nieco lepiej, wygrywając trzy z czterech ostatnich spotkań. Wyjazd do Gliwic miał podtrzymać dobrą tendencję. Mierzące wysoko „Rottweilery” nie zakładały innego scenariusza niż pokonanie rywala, który drży o ligowy byt.
Przyjezdni od startu zamierzali przejąć inicjatywę (17:8). Na początku drugiej kwarty wydawało się, że zespół z naszego regionu zdominował wydarzenia na parkiecie (33:16). Gliwiczanie jeszcze przed przerwą znacząco zredukowali straty (39:45). Mimo tego prowadzenie włocławskiej ekipy długo nie było poważnie zagrożone (80:69). Podopieczni Ronena Ginzburga fatalnie jednak spisali się w końcówce, co wykorzystali gospodarze, wychodząc na prowadzenie raz – tuż przed końcową syreną.
Tauron GTK Gliwice – Anwil Włocławek 87:86 (14:26, 25:22, 21:21, 27:17)