Tłumy dzieci bawiły się aktywnością fizyczną u Igi Baumgart-Witan. „Jestem dumna z tych dzieciaków”
Świetna zabawa, ale także piękna sportowa rywalizacja. Blisko 150 dzieci wzięło udział w akcji „Sportowe Warsztaty z Gwiazdami Polskiej Lekkoatletyki”, którą wymyśliła i poprowadziła Iga Baumgart-Witan. – Chciałam przekazać młodym ludziom ducha sportu i zaszczepić w nich chęć do aktywności fizycznej – powiedziała zawodniczka BKS-u Bydgoszcz, mistrzyni olimpijska ze sztafety mieszanej w Tokio.
– Każde dziecko dostało medal i dyplom, a dodatkowo trzy najlepsze sztafety, tworzone przez dwóch chłopców i dwie dziewczynki, wygrały puchary. Ale to nie rywalizacja była najważniejsza, bo przede wszystkim zależało mi, żeby pokazać dzieciom, iż można się świetnie bawić, będąc aktywnym i w ruchu. Jestem naprawdę dumna z tych dzieciaków, bo część z nich pokonując kolejne stacje, powtarzało swój start w danej konkurencji, by pokonać samego siebie. Widać było, że są ambitne, a to przecież wspaniała cecha – stwierdziła Baumgart-Witan.
Zajęcia zorganizowano w Koronowie. Dzieci startowały w dwóch kategoriach wiekowych – jednej obejmującej czwartą, piątą i szóstą klasę, a także drugiej dla klas siódmej i ósmej. Młodzi adepci wykonywali wiele ćwiczeń – rzut do celu, wyścig na deskorolce, odbicia rakietką do tenisa stołowego na czas, pokonanie toru przeszkód, skoki ze skakanką, zbieranie piłek różnej wielkości, przeciągnie liny, bieg wahadłowy oraz skoki w workach.
Reprezentantka BKS-u, wciąż czynna lekkoatletka, nie ukrywa, że bardzo zależy jej na aktywizacji dzieci. – Z przerażeniem czytam wyniki badań, które pokazują, że zdecydowana większość młodych osób nie podejmuje żadnej aktywności poza udziałem w lekcjach wychowania fizycznego, a zresztą wiele z nich także opuszcza te zajęcia. Ja wiem, że sport jest znakomitą drogą do szczęścia. I nie mówię tu o sporcie zawodowym, choć on przecież też daje olbrzymią satysfakcję, ale przede wszystkim po prostu o ruszaniu się. Wiadomo, że ja kocham biegać i zawsze będę namawiała do uprawiania lekkiej atletyki, ale najważniejsze jest, by dzieciaki w ogóle chciały się ruszać. Wtedy będziemy mieli nie tylko zdrowsze dzieci, ale także częściej uśmiechnięte i szczęśliwe – dodała dwukrotna medalistka igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata.