Reportaże w Polskim Radiu PiK

Wspólne problemy i radości... w naszym świecie, blisko nas, w życiu i na antenie... intrygujące opowieści, ciekawe historie, dokumenty historyczne oraz reportaże śledcze i codzienność zapisywana mikrofonem Polskiego Radia PiK.

Przeszłość i teraźniejszość, która może mieć wpływ na naszą przyszłość, przybliżane przez naszych reportażystów w audycjach:

„Do rany przyłóż”

2026-03-13
Pułkownik Andrzej Jarzębowski w wojsku przez lata zajmował się łącznością i logistyką. Fot. Archiwum Andrzeja Jarzębowskiego

Pułkownik Andrzej Jarzębowski w wojsku przez lata zajmował się łącznością i logistyką. Fot. Archiwum Andrzeja Jarzębowskiego

Pułkownik Andrzej Jarzębowski w wojsku przez lata zajmował się łącznością i logistyką. Fot. Archiwum Andrzeja Jarzębowskiego Pułkownik Andrzej Jarzębowski w wojsku przez lata zajmował się łącznością i logistyką. Fot. Archiwum Andrzeja Jarzębowskiego
Z jednej strony czyhająca na każdym kroku śmierć, z drugiej tęsknota za bliskimi. Czy było warto? Opowieść weterana misji „Iracka Wolność”.

Pułkownik Andrzej Jarzębowski w wojsku przez lata zajmował się łącznością i logistyką. Pewnie dlatego tak był zdziwiony, że gdy ruszył na misję stabilizacyjną do Iraku, gdzie początkowo nie maił do dyspozycji ani telefonu satelitarnego, ani internetu. Pierwszy meldunek wysłał zwykłym, cywilnym mailem, a pierwsze informacje o swoich zadaniach od generała miał z... wywiadu jakiego ten udzielił mediom w Polsce. Kiedy pytamy o trudy misji, zaczyna od tego, że jego ukochana żona, Basieńka przez 9 lat musiała radzić sobie w Polsce sama.

Autor: Dorota Witt
Emisja: Ziarna losu, 15 marca 2026
Z jednej strony czyhająca na każdym kroku śmierć, z drugiej tęsknota za bliskimi. Czy było warto? Opowieść weterana misji „Iracka Wolność”. Reportaż Doroty Witt

„Mieszkam w pałacu”

2026-03-09
Robert „Balzaq” Markowski próbuje przywrócić pałacowi dawny blask. Fot. Adriana Andrzejewska-Kuras/PR PiK

Robert „Balzaq” Markowski próbuje przywrócić pałacowi dawny blask. Fot. Adriana Andrzejewska-Kuras/PR PiK

Gdy tylko tu wszedłem, poczułem że to jest to miejsce” - mówi Robert „Balzaq” Markowski. Zainwestował wszystkie swoje oszczędności, by przywrócić świetność pałacowi w Kawęczynie.

O jego historii niewiele wiadomo. Czy powstał w drugiej połowie XIX wieku, a może na początku XX? Kim byli jego mieszkańcy? Czy mieli coś wspólnego z ... masonerią? Robert poszukuje odpowiedzi na te pytania i próbuje przywrócić pałacowi dawny blask. Własnymi rękoma, z pomocą znajomych i nieznajomych, pomieszczenie po pomieszczeniu remontuje budynek i odnawia go. Chce, by to miejsce żyło i dawało dobro. Choć jeszcze dużo pracy przed nim, to już odbyło się tu kilka koncertów.

Autor: Adriana Andrzejewska-Kuras
Emisja: Historie słowem pisane, 9 marca 2026
„Gdy tylko tu wszedłem, poczułem że to jest to miejsce” - mówi Robert „Balzaq” Markowski. Zainwestował wszystkie swoje oszczędności, by przywrócić świetność pałacowi w Kawęczynie. Reportaż Adriany Andrzejewskiej-Kuras

„Urna”

2026-03-09
Justyna Gotowicz, wolontariuszka fundacji „W międzyczasie” w warunkach wojennych. Fot. nadesłane

Justyna Gotowicz, wolontariuszka fundacji „W międzyczasie” w warunkach wojennych. Fot. nadesłane

Trzymałam jej synka na kolanach, przy przekraczaniu block-postów” - mówi Justyna Gotowicz, wolontariuszka z fundacji „W międzyczasie” - „A po przekroczeniu granicy oddałam jej urnę z synkiem”.

W Ukrainie nie ma już linii frontu. Jest za to „strefa śmierci”, a polowe szpitale są w podziemnych korytarzach, bo „Czerwony Krzyż” jest celem dronów i snajperów. O innej wojnie, gdzie zabijają drony, a lekarze tygodniami pozostają pod ziemią, opowiadają bohaterowie reportażu pt. „Urna”.

Autor: Żaneta Walentyn
Emisja: „Ziarna losu”, 8 marca 2026
„Trzymałam jej synka na kolanach, przy przekraczaniu block-postów” - mówi Justyna Gotowicz, wolontariuszka z fundacji „W międzyczasie” - „A po przekroczeniu granicy oddałam jej urnę z synkiem”. Reportaż Żanety Walentyn

„Bydgoszcz była najgorsza”

2026-03-02
O losie osadzonych decydowali komunistyczni sędziowie i Bolesław Bierut. Fot. ilustracyjna/ichigo121212/pixabay.com

O losie osadzonych decydowali komunistyczni sędziowie i Bolesław Bierut. Fot. ilustracyjna/ichigo121212/pixabay.com

Na przełomie lat 40-tych i 50-tych ubiegłego wieku, bohaterowie reportażu osadzeni byli w celi śmierci bydgoskiego więzienia.

O ich losie decydowali komunistyczni sędziowie i Bolesław Bierut, jeśli dochodziło do odwołania. Ten ostatni bawił się w Pana Boga, jednym zmieniając karę śmierci na więzienie, innym nie. Te trzy różne historie mają nie tylko wspólne miejsce akcji, ale też bohaterów, którzy sprzeciwiali się nowemu porządkowi.

Autor: Żaneta Walentyn
Emisja: Historie słowem pisane, 2 marca 2026
Na przełomie lat 40-tych i 50-tych ubiegłego wieku, bohaterowie reportażu osadzeni byli w celi śmierci bydgoskiego więzienia. Reportaż Żanety Walentyn

„Przeklęci”

2026-02-27
Żródło: gov.pl

Żródło: gov.pl

Historia wymyka się łatwym ocenom. Czy bohaterstwo może mieć różne oblicza?

Ludzkie losy bywają naprawdę skomplikowane. Decyzje, działania, motywacje wymykają się łatwym ocenom, szczególnie gdy badamy przeszłość. Mjr Zygmunt Szendzielarz, pseudonim Łupaszka, walczył wraz ze swoimi żołnierzami w Borach Tucholskich w 1946 roku. Dla Łupaszki i jego żołnierzy wojna się nie skończyła, dlatego walczyli z tzw. utrwalaczami nowej władzy. Po wojnie, PRL-owska propaganda, nazywała ich niesłusznie bandytami. Jednak, nawet po latach, dla części mieszkańców Borów Tucholskich pamięć o działaniu partyzantów niepodległościowego podziemia była trudna. I to także jest część naszej historii. Z okazji przypadającego 1 marca Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” przypominamy Państwu znakomity dokument Żanety Walentyn z 21 marca 2010 roku, pt. „Przeklęci”. Reportaż otrzymał Nagrodę im. Witolda Zadrowskiego w ogólnopolskim konkursie „Melchiory”.

Autor: Żaneta Walentyn
Emisja: „Ziarna losu”, 1 marca 2026
Historia wymyka się łatwym ocenom. Czy bohaterstwo może mieć różne oblicza? Reportaż Żanety Walentyn

„Wyśpiewać smutek”

2026-02-23
Olena gra na bandurze i prowadzi chór dla kobiet i dzieci. Fot. Adriana Andrzejewska-Kuras/PR PiK

Olena gra na bandurze i prowadzi chór dla kobiet i dzieci. Fot. Adriana Andrzejewska-Kuras/PR PiK

Olena gra na bandurze i prowadzi chór dla kobiet i dzieci. Fot. facebook.com/olena.maruniak.7

Olena gra na bandurze i prowadzi chór dla kobiet i dzieci. Fot. facebook.com/olena.maruniak.7

Ukraińskie pieśni ludowe to niesamowite bogactwo, wpisane na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Teraz, gdy trwa wojna, podnoszą na duchu, pomagają Ukraińcom przetrwać i dają siłę.

Olena Maruniak-Gaidychuk gra na tradycyjnym ukraińskim instrumencie - bandurze - oraz prowadzi chór dla kobiet i dzieci. Uważa, że pieśnią można wyśpiewać wszystko - radość, ale i smutek. „Ukraińcy kiedy śpiewają, to jakby poszli do psychologa. Wyśpiewają smutek i jest im lżej na sercu” - mówi jedna z kobiet. Z kolei dla dzieci śpiewanie ukraińskich pieśni to szansa na kontakt z językiem i poznanie historii swojej ojczyzny. Niektóre dzieci wierzą, że śpiewając pomagają walczącym żołnierzom. Takiego zdania jest Daniel, który mówi podczas próby: „jesteśmy silni, pobijemy Rosjan na 2000 %”.

Autor: Adriana Andrzejewska-Kuras
Emisja: „Ziarna losu”, 22 lutego 2026
Ukraińskie pieśni ludowe to niesamowite bogactwo, wpisane na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Teraz, gdy trwa wojna, podnoszą na duchu, pomagają Ukraińcom przetrwać i dają siłę. Reportaż Adriany Andrzejewskiej-Kuras

„Niebo@com”

2026-02-13
Magda i Stanisław Lament. Fot. Michał Słobodzian/arch. PR PiK

Magda i Stanisław Lament. Fot. Michał Słobodzian/arch. PR PiK

Opowieść o sztuce kochania. Miłości gdy codzienność boli, a ciała się starzeją.

14 lutego wiele osób okazywało sobie gesty czułości, robiło sobie niespodzianki, celebrowało Walentynki. Bywa tak, że miłość kwitnie do czasu poważnym problemów. Potem bywa różnie. Dziś opowieść o kochaniu pomimo bólu i zniechęcenia, o bliskości, dojrzałości i uważności na to co najważniejsze. Bohaterami reportażu są Magdalena i Stanisław Lament, a także ich niezwykła relacja. Reportaż miał premierę w marcu 2024 roku.

Autor: Michał Słobodzian
Emisja: Historie słowem pisane, 16 lutego 2026
Opowieść o sztuce kochania. Miłości gdy codzienność boli, a ciała się starzeją. Reportaż Michała Słobodziana

„I została tylko cisza”

2026-02-13
Była wielka, tętniąca życiem i hałaśliwa, a dziś... Fot. ilustracyjna/sergeigussev/pixabay.com

Była wielka, tętniąca życiem i hałaśliwa, a dziś... Fot. ilustracyjna/sergeigussev/pixabay.com

Była wielka, tętniąca życiem i hałaśliwa. Pozostawiła urokliwe i malownicze domy. To świadkowie jej przeszłości.

Dziś onegdaj największa i najbogatsza ulica w Bydgoszczy, wywodzącą się z czasów średniowiecznych, jest martwa. Niemal połowa, a może nawet więcej domów stoi opustoszała. Witryny niegdyś modnych sklepów pokrywają się kurzem i brudem. Dlaczego?

Autor: Żaneta Walentyn
Emisja: „Ziarna losu”, 15 lutego 2026
Była wielka, tętniąca życiem i hałaśliwa. Pozostawiła urokliwe i malownicze domy. To świadkowie jej przeszłości. Reportaż Żanety Walentyn

„To był znak”

2026-02-06
Komendant Jednostki Ratowniczo Gaśniczej w Brodnicy przy obrazie Edmunda Czerwińskiego. Fot. Michał Zaręba/arch. PR PiK

Komendant Jednostki Ratowniczo Gaśniczej w Brodnicy przy obrazie Edmunda Czerwińskiego. Fot. Michał Zaręba/arch. PR PiK

To opowieść o sztuce, która znaczy więcej niż kilka pociągnięć pędzlem.

Przez lata był schowany za panelami. Obraz Edmunda Czerwińskiego został odsłonięty w trakcie remontu Jednostki Ratowniczo Gaśniczej w Brodnicy. Dzieło nieżyjącego już artysty zaciekawiało strażaków, ale poruszyło też jego córkę, która o istnieniu obrazu dowiedziała się w trudnym dla niej momencie.

Dzieło odnowiła druhna Ochotniczej Straży Pożarnej Maria Florkiewicz.

Autor: Michał Zaręba
Emisja: „Ziarna losu”, 8 lutego 2026 roku
To opowieść o sztuce, która znaczy więcej niż kilka pociągnięć pędzlem. Reportaż Michała Zaręby

„Tu się nie płacze”

2026-02-01
Czy muzyka może zabijać?

On był bydgoszczaninem, ona lwowianką. On uczył gry na altówce i komponował, ona skończyła konserwatorium i grała na skrzypcach. Nigdy się nie poznali, a mimo to ich losy splotła muzyka w nieludzkim czasie i w nieludzkim miejscu. Ona grała w orkiestrze obozowej w Birkenau, on w lagerkapeli w Auschwitz. Józef Kropiński i Helena Dunicz-Niwińska to bohaterowie audiodokumentu Żanety Walentyn i Michała Słobodziana pt. „Tu się nie płacze”. To opowieść o potwornych dylematach i piekle pełnym śmierci oraz muzyki. Audiodokument miał premierę 27.01, w rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz - Birkenau.

W audiodokumencie „Tu się nie płacze” wykorzystano fragmenty wspomnień Waldemara Kropińskiego oraz fragmenty książek:
  • „Drogi mojego życia. Wspomnienia skrzypaczki z Birkenau” Heleny Dunicz-Niwińskiej. Wydawca Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Rok 2015
  • „Gry Oświęcimskie” Szymona Laksa. Wydawca Państwowe Muzeum Oświęcim-Brzezinka. Rok 1988
  • „W cieniu krematorium” Franciszka Stryja. Wydawnictwo Śląsk. Rok 1961
  • „Czy to jest człowiek. Rozejm. Pogrążeni i ocaleni” Primo Leviego. Wydawnictwo Czarne. Rok 2024
  • „U nas w Auschwitzu” opowiadanie Tadeusza Borowskiego. Pierwsze wydanie rok 1947.
Fragmenty wypowiedzi Anny Jachniny i Leszka Zabielskiego pochodzą z archiwum Polskiego Radia Pomorza i Kujaw.

W audiodokumencie „Tu się nie płacze” wykorzystano także fragment kwintetu smyczkowego C-Dur op. 163 Franza Schuberta w wykonaniu Isaaca Sterna, Alexandra Schneidera, Miltona Katimsa, Pablo Casalsa i Paula Tortelier. Wydanie z 1976 roku.

Autorzy: Żaneta Walentyn i Michał Słobodzian
Emisja: „Ziarna losu”, 1 lutego 2026
Czy muzyka może zabijać? Audiodokument Żanety Walentyn i Michała Słobodziana
Na spotkania z reportażem na pomorsko-kujawskiej antenie zapraszają:

Żaneta Walentyn
Żaneta Walentyn

Adriana Andrzejewska-Kuras
Adriana Andrzejewska-Kuras

Michał Słobodzian
Michał Słobodzian

Michał ZarębaMichał Zaręba
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę