Węgry mają nowego prezydenta. Parlament wybrał Andrasa Bakę
Andras Baka, 73-letni były prezes węgierskiego Sądu Najwyższego i kandydat rządzącej partii Tisza, został we wtorek wybrany przez Zgromadzenie Narodowe Węgier na urząd prezydenta.
W przemówieniu do deputowanych podkreślił, że nominacja i wybór na prezydenta jest dla niego wielkim zaszczytem oraz wyrazem uznania i zaufania. Zaznaczył, że przyjął nominację, ponieważ uznał, że „nadszedł czas, by poważnie zastanowić się nad funkcjonowaniem państwa”.
- Zmiana (władzy) pokazała, że społeczeństwo jest zdolne do odzyskania podmiotowości. Pytanie brzmi, co z tym zrobimy w przyszłości, ponieważ sam wynik wyborów nie przywraca rządów prawa. Potrzebujemy niezależnych sądów, wolnych wyborów, skutecznego Trybunału Konstytucyjnego, wolnych mediów, odpowiedzialnych władz oraz demokratycznej i sprawnej kultury konstytucyjnej – takiej, w której krytyka nie jest zdradą, ograniczenia władzy nie są przeszkodami, przeciwnicy polityczni nie są wrogami, a kompromis nie jest oznaką słabości - zaznaczył Baka.
Nowy prezydent obejmie urząd ósmego dnia po ogłoszeniu wyniku wyborów, czyli 19 sierpnia - na dzień przed obchodami najważniejszego na Węgrzech święta państwowego, Dnia św. Stefana.
Poprzednim prezydentem wybranym przez parlament - zdominowany wówczas przez Fidesz byłego premiera Viktora Orbana - był Tamas Sulyok, który opuścił stanowisko 20 lipca po podpisaniu przyjętej przez posłów poprawki do konstytucji, która przewidywała m.in. jego usunięcie. Po wygaśnięciu jego mandatu obowiązki głowy państwa przejęła tymczasowo Agnes Forsthoffer - marszałkini parlamentu.