Ministry zdrowia oraz klimatu i środowiska zostają. Sejm uchylił za to immunitet Antoniemu Macierewiczowi
Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności dla minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy oraz minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski. Jednocześnie zdecydował o uchyleniu immunitetu posłowi PiS Antoniemu Macierewiczowi, za jego wypowiedzi na temat kierownictwa Służby Kontrwywiadu Wojskowego.
W sprawie byłego ministra obrony „za” głosowało 242 posłów, „przeciw” było 208. Nikt się nie wstrzymał. Sprawa dotyczy znieważenia w trakcie obrad Sejmu przez Antoniego Macierewicza kierownictwa SKW oraz pomówienia jego członków. Poseł miał nazywać te osoby „agentami rosyjskimi”, a ponadto pomówił je o współpracę z rosyjskimi służbami specjalnymi.
W ocenie prokuratora bezpodstawne oskarżenia przekroczyły granice dopuszczalnej krytyki w debacie publicznej. Opisane czyny zagrożone są karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Paulina Hennig-Kloska i Jolanta Sobierańska-Grenda pozostaną ministrami
Sejm odrzucił w czwartek wnioski o odwołanie ministry klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz ministry zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Za odwołaniem pierwszej z nich głosowało 213 posłów, a 238 było przeciw. Nikt nie wstrzymał się od głosu. Z kolei za pożegnaniem się z drugą było 212 posłów, a przeciw - 238.
Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Pauliny Hennig-Kloski wpłynął do Sejmu 27 marca. Podpisało się pod nim ponad 80 posłów, przede wszystkim z PiS i Konfederacji. Jego autorzy ocenili, że dotychczasowe działania kierownictwa resortu wskazują na „poważne braki kompetencyjne, liczne błędy w procesie legislacyjnym oraz decyzje podejmowane w sposób chaotyczny i pozbawiony odpowiedzialnej analizy skutków społecznych i gospodarczych”.
Z kolei pod wnioskiem o wotum nieufności wobec Jolanty Sobierańskiej-Grendy podpisało się ponad 160 posłów PiS, którzy zarzucili szefowej MZ, że nie przedstawiła żadnej spójnej strategii naprawy systemu ochrony zdrowia wobec pogarszającej się sytuacji w tym systemie. Zarzucono jej także, że „jedynym namacalnym osiągnięciem jej kadencji pozostaje nieudolnie ukrywana lista drastycznych cięć w budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia”.