Donald Trump grozi, że „zginie cała cywilizacja” Iranu. Teheran przedstawił warunki wstępne „trwałego pokoju”
„Cała cywilizacja umrze dziś (z 7 na 8 kwietnia - dop. red.) w nocy i nigdy się nie odrodzi. Nie chcę, żeby tak się stało, ale prawdopodobnie tak się stanie” - napisał prezydent USA Donald Trump we wtorkowym wpisie w swoich mediach społecznościowych.
We wtorek o godz. 20 czasu wschodnioamerykańskiego (godz. 2 w nocy z wtorku na środę w Polsce) wygasa ultimatum Donalda Trumpa dla władz w Teheranie na otwarcie cieśniny Ormuz. W rozmowie z Fox News amerykański prezydent powiedział jednak, że może odroczyć ultimatum, jeśli negocjacje przyniosą „coś konkretnego”. - Powiedział, że jeśli negocjacje posuną się naprzód dzisiaj (7 kwietnia - dop. red.) i pojawi się coś konkretnego, to mogłoby się zmienić, ale w tej chwili nie chciał tego przesądzać. Powiedział, że posuwamy się naprzód z naszymi planami (ataku) - przekazał dziennikarz amerykańskiej stacji Bret Baier, który rozmawiał z Donaldem Trumpem przez telefon.
Unia Europejska nawołuje do deeskalacji
W reakcji na wypowiedzi prezydenta USA Unia Europejska potępiła grożenie atakami na kluczową infrastrukturę cywilną. Rzeczniczka Komisji Europejskiej Anitta Hipper oświadczyła, że UE zawsze opowiadała się za dyplomatycznym rozwiązaniem konfliktu. Podkreśliła, że ataki na infrastrukturę cywilną, w tym energetyczną, uderzą w miliony ludzi na Bliskim Wschodzie i poza nim, a także mogą prowadzić do niebezpiecznej eskalacji. W takim samym tonie swój wpis na X zamieścił przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa. - Wszelkie ataki na infrastrukturę cywilną, a zwłaszcza obiekty energetyczne, są niezgodne z prawem i niedopuszczalne - zawarł.
Iran stawia warunki „trwałego pokoju”
Iran zagroził zablokowaniem również cieśniny Bab al-Mandab, łączącej Morze Arabskie z Morzem Czerwonym, jeśli sytuacja wymknie się spod kontroli. Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) zapowiedział także, iż w przypadku przekroczenia przez Stany Zjednoczone „czerwonych linii” podejmie działania przeciwko infrastrukturze, co „pozbawi na lata USA i ich sojuszników ropy i gazu, wydobywanych w regionie”.
Wcześniej we wtorek agencja Reutera poinformowała, że Iran odrzucił propozycje zawarcia tymczasowego rozejmu i przedstawił warunki wstępne do rozmów o „trwałym pokoju”. Teheran chce m.in., by USA i Izrael natychmiast zaprzestały ataków, zagwarantowały, że ich nie wznowią oraz zapłaciły odszkodowanie za szkody wyrządzone podczas konfliktu.
Z kolei ambasador Iranu w Pakistanie Reza Amiri Moghadam oświadczył we wtorek, że rozmowy mające na celu wstrzymanie działań wojennych zbliżają się do „krytycznego etapu”, a Pakistan pełni w nich rolę mediatora. - Pozytywne i produktywne wysiłki Pakistanu, podejmowane z dobrą wolą i zaangażowaniem, mające na celu wstrzymanie wojny, zbliżają się do krytycznego, wrażliwego etapu... - napisał irański ambasador na platformie X.