Maciej Jastrzębski: „Nie zauważyłem, aby Moskwa odebrała Ukraińcom wolę walki o ojczyznę." [„Wieści ze Wschodu]
W każdy czwartek, po godz. 15:30 na antenie Polskiego Radia PiK, Maciej Jastrzębski, znawca tematyki wschodniej, korespondent Polskiego Radia komentuje dla Słuchaczy wydarzenia, które mają wpływ na losy całego świata. Rozmowy z Maciejem prowadzi Michał Słobodzian.
Michał Słobodzian: Trwają rozmowy między przedstawicielami USA i Ukrainy. W środę (3.12.) odbyło się spotkanie amerykańskich negocjatorów z Władimirem Putinem. Powiedz na jakim są etapie.
Maciej Jastrzębski: Negocjacje trwały pięć godzin. Spotkanie było potrzebne, konstruktywne i znaczące - tak powiedział dziennikarzom uczestniczący w ramach tych rozmów kremlowski doradca Jurij Uszakow. To oczywiście nic nie oznacza, więc wsłuchiwaliśmy się dalej w głosy z Kremla. I tam powtarzając, że Moskwa nie chce uprawiać megafonowej dyplomacji, rzecznik Kremla poinformował, że lepiej by było, aby negocjacje odbywały się w ciszy, czyli żeby wszystko zostało utajnione. Niezależna rosyjska politolog Margarita Zawadzka oceniła przebieg spotkania Władimira Putina z wysłannikami Donalda Trumpa jako rozmowę o biznesie, a nie o zakończeniu wojny. Jeszcze ostrzejszą opinię przedstawił opozycjonista Garri Kasparow. W jego ocenie Rosja i Stany Zjednoczone prowadzą biznesową grę, w której Ukraina jest traktowana przedmiotowo. To tak w wielkim skrócie.
Michał Słobodzian: Według przedstawicieli rosyjskiej administracji - dla Kremla nienegocjowanymi żądaniami są: uzyskanie całego Donbasu, zmniejszenie ukraińskiej armii i uznanie przez Zachód zdobyczy terytorialnych. Odwróćmy układankę Ukraina jest w stanie te żądania zaakceptować?
Maciej Jastrzębski: Moim zdaniem nie. Putin zresztą zrobił wielką otoczkę medialną przed spotkaniem. Chwalił się sukcesami na froncie. Jego generałowie mówili o niestabilności ukraińskiej armii oraz o łamiącym się duchu Ukraińców. Ukraińcy na podobne stwierdzenia już wielokrotnie reagowali. Oni mówią, że za propagandą właściwie nic innego nie idzie, oprócz tego, że nie należy o niej dyskutować, bo właśnie propaganda tym się karmi. Kiedy rozmawiałem z ukraińskim żołnierzem, obrońcą z Mariupola, który spędził wiele miesięcy w rosyjskiej niewoli, to powiem szczerze, nie zauważyłem, żeby Moskwa odebrała mu wolę walki o ojczyznę.
Cała rozmowa do wysłuchania poniżej.
Wcześniejsze rozmowy znajdziecie TUTAJ.
- Maciej Jastrzębski. Pochodzi z Włocławka i od 37 lat związany jest z Polskim Radiem. Podróżując z mikrofonem po Europie i Azji pracował w kilkudziesięciu stolicach, między innymi w: Brukseli, Rzymie, Paryżu, Madrycie, Londynie, Wiedniu, Tbilisi, Baku, Erewaniu, Bagdadzie i Kabulu. Przez trzy lata był korespondentem w Mińsku na Białorusi, pełniąc jednocześnie obowiązki specjalnego wysłannika Polskiego Radia na Kaukazie. Potem - do czasu wybuchu wojny na Ukrainie - mieszkał też w Moskwie, pracując jako korespondent w Federacji Rosyjskiej. Jest znawcą wschodniej części naszego kontynentu, zwłaszcza Rosji, Ukrainy, Białorusi i Gruzji.