„Qemetica nie ma bezpośredniego związku z bezpieczeństwem energetycznym kraju”. Oświadczenie IKS „Solino”
Inowrocławskie Kopalnie Soli „Solino” wydały oświadczenie w sprawie czwartkowej konferencji prasowej ministra Przemysława Czarnka i byłego szefa Orlenu Daniela Obajtka. Przypomnijmy, podczas tego spotkania politycy PiS zaapelowali do rządu i Orlenu o ratowanie zakładu „Solino”.
Ich zdaniem istnienie zakłądu jest zagrożone, w związku ze sprzedażą biznesu solnego w Janikowie przez Qemetikę niemieckiemu koncernowi. Przemysław Czarnek i Daniel Obajtek poinformowali, że zagrożone jest energetyczne bezpieczeństwo państwa.
W oświadczeniu zarządu „Solino” czytamy, że Qemetica nie ma bezpośredniego związku z bezpieczeństwem energetycznym kraju, a sprawa zakładu w Janikowie nie zagraża magazynowaniu ropy i paliw. Zarząd spółki dodaje też, że mandat posła do Parlamentu Europejskiego nie daje automatycznego prawa wejścia na teren zakładu ani nie uchyla procedur bezpieczeństwa (Daniek Obajtek, kiedy próbował wejść do środka argumentował, że jest europosłem i ma prawo zostać wpuszczony do zakładu).
IKS „Solino” informuje w dokumencie, że to za prezesury Daniela Obajtka doszło do podpisania niekorzystnej dla kopalni umowy z Qemetiką, w której „Solino” zobowiązano do dostarczania solanki przez kilkanaście lat, natomiast dostawy soli zabezpieczono jedynie na kilka lat.
Pełna treść oświadczenia poniżej:
Qemetica nie ma bezpośredniego związku z bezpieczeństwem energetycznym państwa, a sprawa zakładu w Janikowie nie zagraża magazynowaniu ropy i paliw. Nie oznacza to jednak, że do zakładu może wejść każdy. Mandat posła do Parlamentu Europejskiego nie daje automatycznego prawa wejścia na teren Spółki ani nie uchyla procedur bezpieczeństwa.
Szkoda, że Daniel Obajtek nie zatroszczył się o Solino w 2022 roku, wtedy kiedy realnie mógł to zrobić. Za jego prezesury doszło do podpisania niekorzystnej dla Solino umowy z Qemetiką. Zerwano wówczas z wieloletnią praktyką, w której umowy na dostawy solanki i odbiór soli wiązały strony na jednolite, wieloletnie okresy i zapewniały przewidywalność działania przez ponad dwie dekady.
To zarząd funkcjonujący pod kierownictwem pana Obajtka zdecydował się odejść od tego modelu i zastąpić go konstrukcją, w której Solino zobowiązano do dostarczania solanki przez kilkanaście lat, natomiast dostawy soli zabezpieczono jedynie na kilka lat. W praktyce oznaczało to zgodę na sytuację, w której Solino przez 13 lat dostarcza solankę po uzgodnionej cenie, a Qemetica po 3 latach może przestać dostarczać sól albo zażądać istotnej, kilkudziesięcioprocentowej podwyżki.
Jeżeli dziś ktoś chce „troszczyć się” o Solino, warto zapytać, dlaczego nie zrobił tego wtedy, gdy zapadały decyzje o odejściu od ekwiwalentnego modelu współpracy. To właśnie tam należy szukać źródła obecnego sporu — nie w kondycji Solino, która pozostaje stabilna, lecz w niekorzystnym modelu umownym zaakceptowanym w 2022 roku.
Na skutek tych błędów Solino musiało zabezpieczać dostawy również z innych kierunków, jednocześnie odbierając większość wolumenu soli z Anwilu — spółki należącej do Grupy ORLEN. To były działania odpowiedzialne, podejmowane po to, aby utrzymać ciągłość produkcji, miejsca pracy i stabilność działalności.
Qemetica należy do prywatnego inwestora. Dlatego próby przedstawiania tej sprawy jako problemu bezpieczeństwa energetycznego państwa są nieuprawnione. W naszej ocenie mamy do czynienia z próbą rozkręcenia afery medialno-politycznej wokół spółki prywatnej, która może prowadzić do zwiększania jej wyceny, a nie z realnym zagrożeniem dla funkcjonowania Solino.
Solino nie zerwało odpowiedzialnej współpracy. Solino zostało postawione wobec skutków niekorzystnej umowy i warunków, których akceptacja oznaczałaby działanie wbrew interesowi Spółki. Naszym obowiązkiem jest zabezpieczenie dostaw, ochrona miejsc pracy i stabilność działalności, a nie utrzymywanie relacji na warunkach niekorzystnych dla Solino.