Kontrole w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim. PR PiK dotarło do nowych informacji
Szpital Powiatowy w Aleksandrowie Kujawskim nadal prowadzi postępowanie wyjaśniające w sprawie zabiegu małoletniego syna senatora Koalicji Obywatelskiej Tomasza Lenza – dowiedział się reporter Polskiego Radia PiK.
Według wcześniejszych nieoficjalnych ustaleń, wyniki tego postępowania miały być znane we wtorek, 14 kwietnia. Ostatecznie jednak tak się nie stało, kontrola nadal trwa.
Przypomnijmy, w ubiegłym tygodniu Wirtualna Polska informowała o możliwych nieprawidłowościach w aleksandrowskim szpitalu. Z ustaleń Michała Janczury, dziennikarza portalu, wynikało, że zabieg członka rodziny senatora miał odbyć się poza standardową procedurą.
Tomasz Lenz w opublikowanym w niedzielę oświadczeniu zarzucił dziennikarzowi Wirtualnej Polski trzy kłamstwa. Zaprzeczył doniesieniom, że jego małoletni syn został przyjęty do szpitala bez kolejki, nie było zgody na przeprowadzenie zabiegu i odbył się on bez dokumentacji medycznej.
Dyrektor szpitala w Aleksandrowie Kujawskim odniósł się do stawianych mu zarzutów
Senator zapowiedział też skierowanie sprawy do prokuratury przeciwko dyrektorowi szpitala Mariuszowi Trojanowskiemu za rozpowszechnianie przez niego informacji, że w lecznicy nie ma dokumentacji zabiegu. Szef aleksandrowskiego szpitala odniósł się do stawianych zarzutów. - W związku z tym, że [senator - przyp. red.] twierdzi, że ta dokumentacja jest w Narodowym Funduszu Zdrowia to poprosiliśmy Narodowy Fundusz Zdrowia, aby nam udostępnił taką kopię - przekazał Polskiemu Radiu PiK. - Szpital tej dokumentacji nie posiada. Doktor nie przekazał jej nam, natomiast przekazał ją organom kontroli Narodowego Funduszu Zdrowia - dodał dyrektor placówki.
Po zakończonym postępowaniu zostanie ono zweryfikowane przez stosowny niezależny, bezstronny organ i będą dokonywane rekomendacje po ukazaniu się raportu.
Obecnie w szpitalu prowadzona jest też kontrola Narodowego Funduszu Zdrowia, która rozpoczęła się dokładnie tydzień temu.