Telefon nie jest dla małych dzieci. „Mózg malucha nie jest w stanie przetworzyć bodźców”
Dzieci do drugiego roku życia nie powinny mieć styczności z ekranami - rekomenduje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). - Pierwsze dwa lata życia to okres intensywnego rozwoju, a ekspozycja na ekrany może mieć szkodliwy wpływ na rozwój mózgu najmłodszych - mówi Magdalena Basińska z Centrum Rozwoju i Terapii w Toruniu.
- Dzieci po kontakcie z telefonami mogą mieć trudności z nauką, koncentracją, przyswajaniem nowych wiadomości, czy nowych umiejętności – tłumaczy Magdalena Basińska. - Przede wszystkim bodźce są zbyt silne. Dzieci powinny mieć treści dopasowane do wieku, również pod kątem bodźców. Najlepiej w obecności rodziców powinny konsumować takie treści, żeby mieć dodatkowo odpowiedź, czy też po prostu informację zwrotną - „co to jest” i „co mogę z tym zrobić”?
- Bodźce, którymi częstujemy nasze dziecko, szczególnie to małe, czasem nie są dostosowane do jego możliwości przetwarzania poznawczego – dodaje psycholog Monika Kaźmierczak. – Mózg dziecka nie przetwarza m.in. natężenia kolorów, dźwięków, akcji, sytuacji w scenariuszu - nie zawsze prostych do zrozumienia. Odbiera to jako ciężar, z którym nie jest w stanie sobie poradzić.
Zalecenia ekranowe dla 3-, 4- i 5-latków oparte na wytycznych WHO to maksymalnie do godziny dziennie, a dla dzieci 6-letnich i starszych - do 2 godzin dziennie.