Miało się skończyć na jednej części. Robert Małecki idzie pisarskim tropem „Zmory"
Zaginięcia, tajemnice, nierozwiązane sprawy sprzed lat. Tej książki miało nie być - ale jest. To druga część „Zmory" toruńskiego pisarza Roberta Małeckiego laureata Nagrody Wielkiego Kalibru oraz Nagrody Kryminalnej Piły.
Dziennikarka i pisarka Kama Kossowska oraz nadkomisarz Lesław Korcz powrócili w powieści kryminalnej „Zmora. Czarna toń". Co ich czeka? Dlaczego wrócili? Między innymi o to autora kryminału pytała Iwona Muszytowska-Rzeszotek.
- To miała być pojedyncza opowieść, zamknięta w ramach jednej historii, no ale wydarzyło się to, co się wydarzyło - mwi Robert małecki. - W Toruniu, w listopadzie 2024 roku, został nakręcony serial na podstawie tej książki. Pamiętam, że rozmawialiśmy z szefem Opus Filmu, panem Piotrem Dzięciołem, producentem tego serialu o tym, czy nie napisać w międzyczasie, czyli do momentu premiery tego serialu - wciąż daty nie znamy - drugiej części tej opowieści. Kiedy autor powieści popularnych słyszy takie rzeczy, to przyjmuje wyzwanie: siada i pisze, ale nie było to łatwe.
Zapraszamy na dłuższe spotkanie z toruńskim pisarzem. Robert Małecki będzie gościem w programie „Dwie Strony Sztuki" w czwartek, po godzinie 20.00.