BKS Visła Proline Bydgoszcz wraca na tarczy z Krakowa. Podopieczni Marcina Ogonowskiego przegrali 1:3 z 10. w tabeli AZS AGH. Porażka oznacza, że bydgoszczanie muszą wygrać ostatni mecz sezonu zasadniczego, by utrzymać trzecią pozycję w tabeli przed play-off.
Pierwsza partia bardzo długo była niezwykle wyrównana. Do stanu 18:18 drużyny grały punkt za punkt, wymieniając się prowadzeniem. Serią punktów popisali się jednak gospodarze, którzy wyszli na prowadzenie 22:19. W końcówce siatkarze AZS AGH nie wypuścili przewagi i wygrali 25:22.
Drugi set do stanu 14:14 była podobny do pierwszej partii. Wtedy na zagrywkę wszedł Jakub Kraut i wyprowadził krakowian na prowadzenie 18:14. Bydgoszczanie odpowiedzieli jednak serią punktów Antoniego Kwasigrocha i było 18:18. Siatkarze Visły poszli za ciosem i krok po kroku uciekali przeciwnikom, wygrywając 25:21.
Siatkarze AZS-u wyraźnie niezadowoleni ze swojej postawie w końcówce drugiej partii bardzo dobrze otworzyli trzeciego seta (11:6). Goście popełnili kilka błędów, co pozwoliło krakowskim siatkarzom spokojnie utrzymywać przewagę. AZS zwyciężył pewnie do 18.
Akademicy również w czwartej partii szybko osiągnęli przewagę (9:5). Bydgoszczanie mieli coraz większe problemy z przyjęciem zagrywki przeciwników, ale Jan Galabov i Damian Wierzbicki odrobili straty skutecznymi kontratakami (10:10). Obraz gry znów przypominał pierwszą partię. Do samej końcówki drużyny walczyły punkt za punkt. W kluczowych akcjach skuteczniejsi byli krakowscy zawodnicy i wygrali 26:24 i cały mecz 3:1.
AZS AGH Kraków – BKS Visła Proline Bydgoszcz 3:1 (25:22, 21:25, 25:18, 26:24)