ME siatkarzy 2017 – trener Polaków: na analizę jest zbyt wcześnie

2017-08-31, 07:09  Polska Agencja Prasowa
Na zdjęciu Ferdinando de Giorgi, trener reprezentacji Polski siatkarzy, podczas meczu ze Słowenią na ME 2017. Fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Na zdjęciu Ferdinando de Giorgi, trener reprezentacji Polski siatkarzy, podczas meczu ze Słowenią na ME 2017. Fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Trener Ferdinando De Giorgi nie chciał na gorąco analizować słabego występu polskich siatkarzy w mistrzostwach Europy. Powiedział, że na razie emocje są zbyt duże, ale zapewnił, że ma pomysł na kolejne lata i nie będzie składać dymisji.

Biało-czerwoni udział w turnieju zakończyli w środę. W meczu barażowym o awans do ćwierćfinału przegrali ze Słowenią 0:3.

„Wszyscy chcieliśmy wygrać ten mecz – ja, zawodnicy i wspaniali kibice. Ale Słowenia zagrała bardzo dobrze, a my nie byliśmy w stanie niczego zmienić w tym meczu. Nie wychodził nam ani atak, ani przyjęcie. Największa różnica była właśnie w tych dwóch elementach” – skomentował.

„Teraz musimy poradzić sobie z obecną sytuacją i zastanowić się, co zrobimy w przyszłości. To oczywiste, że prezes chce ze mną porozmawiać. Czy to oznacza koniec mojej pracy? Tego nie wiem, ale na pewno chciałbym podziękować swoim graczom, bo wiem, że chcieli jak najlepiej, a siatkarze przez ostatnie miesiące bardzo ciężko pracowali. W tym sporcie niestety tak jest, że jak się wygrywa, to się jest geniuszem, a jak przegrywa to się wyrzuca. Tak nie powinno być” – zapewnił De Giorgi.

„Potrzebujemy nabrać doświadczenia i czasu. Ile? Nie wiem. Trudno to wyliczyć. Mam nadzieję, że nie jakoś długo. Czasami w drużynie chemia jest od razu, innym razem jest z tym gorzej i wtedy trzeba coś zmienić” – dodał Włoch.

***

Z kolei Bartosz Kurek po przegranym meczu ze Słowenią powiedział: „Nic nie usprawiedliwia tak niskiego poziomi, jaki zaprezentowaliśmy”.

"Cały ten sezon kadry nie należał do udanych. Ten mecz był kwintesencją tego, co prezentowaliśmy w tym roku. W starciu ze Słowenią osiągnęliśmy chyba najniższy poziom, a najgorsze, że stało się to w najważniejszym meczu. To na pewno da dużo do myślenia trenerom oraz prezesom. Myślę, że tę kadrę czekają duże zmiany i te zmiany na pewno są potrzebne, bo reprezentacja ma cieszyć, a nie rozczarowywać swoją grą kibiców" – powiedział Kurek.

"Przede wszystkim zagraliśmy bardzo słabo. Można mówić coś o głowie, podejściu, o stresie, ale to nie usprawiedliwia tak niskiego poziomiu, jaki zaprezentowaliśmy. Jest wiele do poprawy, oby przyszli reprezentanci ciężką pracę, którą wykonujemy na treningach lepiej przekuwali na wyniki" – stwierdził Kurek.

Dopytywany, czy myśli o zakończeniu reprezentacyjnej kariery, odparł: "Nie chciałbym teraz składać jakiś oficjalnych deklaracji, bo to nie jest odpowiedni moment. Ten sezon kadrowy daje mi dużo do myślenia, uważam, że świeży impuls tej reprezentacji na pewno by się przydał".

"Uważam, że zwycięstwa z Finlandią i Estonią zaciemniły jakość naszej gry. Forma nie była wysoka przez cały sezon i tyle. Ze Słowenią zdecydowanej zmiany w naszej grze nie było. Słowenia była po prostu od nas o klasę lepsza w każdym elemencie" – podsumował Kurek.

***

„Zabrakło ognia w oczach. Nie wiem dlaczego. Nie graliśmy dobrze. Słoweńcy radzili sobie dużo lepiej. Można im tylko pogratulować" - powiedział po przegranym 0:3 meczu ze Słowenią reprezentant Polski Michał Kubiak.


"Te mecze w Gdańsku zagraliśmy na dobrym poziomie. Nieważne, że z drugiej strony siatki była Finlandia i Estonia. Uważam, że gdyby tam był jakikolwiek inny zespół, to też byśmy wygrali. Dzisiaj zabrakło tego ognia w oczach. Nie wiem dlaczego" – zastanawiał się Kubiak.

"Nawet jak dobrze serwowaliśmy, to oni przyjmowali wszystko w punkt. My z kolei nie potrafiliśmy znaleźć odpowiedzi na ich mocne zagrywki. Teraz możemy szukać milion wytłumaczeń. Prawda jest jednak brutalna – przegraliśmy 0:3. I odpadamy z mistrzostw Europy. Trzeba się zastanowić co dalej" – stwierdził kapitan reprezentacji Polski.

"Ostatnie dwa sezony, to pasmo niepowodzeń tej drużyny. Ciężko nam się podnieść. Teraz mocno wierzyliśmy, że na tym turnieju będzie lepiej. Ciężko pracowaliśmy i znowu coś nie wypaliło. Trzeba wyciągnąć wnioski, podjąć jakieś decyzje i zobaczymy, co się wydarzy" – zastanawiał się Kubiak, który nie chciał składać deklaracji odnośnie swojej przyszłości w reprezentacji.

"Wszyscy teraz jesteśmy zniechęceni. To normalne, ludzkie uczucie, że po niepowodzeniach każdy rzuciłby to w czorty. Ale to jest nasze życie, nasza praca, nie możemy się od tego odciąć całkowicie. Wierzę, że po tych wszystkich porażkach przyjdzie kiedyś zapłata. Nie można cały czas ciężko trenować i wciąż przegrywać. A to nam się ostatnio zdarza. Ja muszę także pomyśleć co dalej, wszystko sobie przeanalizować i odpocząć. To był trudny czas. Trochę poleżałem w szpitalu, trochę pograłem. A jeśli chodzi o te mistrzostwa Europy, to po prostu brak mi słów" – powiedział Kubiak.

Przyjmujący polskiej reprezentacji nie chciał się wypowiadać czy trener Ferdinando De Giorgi powinien dalej pracować z kadrą. "To nie jest pytanie do mnie, to nie jest wina trenera, że tak wypadliśmy. Po prostu zagraliśmy słabo w tym meczu. Trener próbował różnych ustawień i wariantów. Żaden z nich nie wypalił. Jesteśmy słabsi od Słowenii. Gratulacje dla nich i powodzenia w dalszej fazie turnieju" – zakończył Kubiak.

Sport

Trudna sytuacja piłkarzy Elany w drugiej lidze

Trudna sytuacja piłkarzy Elany w drugiej lidze

2020-07-15, 22:37
Żużlowiec Polonii trzeci w mistrzostwach 1.ligi, a Apatora tuż poza podium

Żużlowiec Polonii trzeci w mistrzostwach 1.ligi, a Apatora tuż poza podium

2020-07-13, 22:01
Dwaj nowi siatkarze w bydgoskim klubie, BKS Visła zamknęła skład

Dwaj nowi siatkarze w bydgoskim klubie, BKS Visła zamknęła skład

2020-07-13, 14:45
Energa Toruń z nową rozgrywającą. To Amerykanka

Energa Toruń z nową rozgrywającą. To Amerykanka

2020-07-13, 14:39
Porażka bydgoskich żużlowców na inaugurację pierwszej ligi

Porażka bydgoskich żużlowców na inaugurację pierwszej ligi

2020-07-12, 16:02
Piłkarze Olimpii Grudziądz przegrali w Radomiu

Piłkarze Olimpii Grudziądz przegrali w Radomiu

2020-07-12, 15:13
Piłkarze Legii Warszawa po raz 14 zdobyli mistrzostwo Polski

Piłkarze Legii Warszawa po raz 14 zdobyli mistrzostwo Polski

2020-07-11, 21:17
Pewne zwycięstwo toruńskich żużlowców na inaugurację pierwszej ligi

Pewne zwycięstwo toruńskich żużlowców na inaugurację pierwszej ligi

2020-07-11, 21:11
Porażka grudziądzkich żużlowców we Wrocławiu

Porażka grudziądzkich żużlowców we Wrocławiu!

2020-07-11, 06:44
Przemysław Zamojski koszykarzem Anwilu Podpisał dwuletni kontrakt

Przemysław Zamojski koszykarzem Anwilu! Podpisał dwuletni kontrakt

2020-07-10, 16:58
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę