Lotto ekstraklasa piłkarska - wygrane Śląska Wrocław i Cracovii

2017-05-20, 08:17  Polska Agencja Prasowa/IAR
Na zdjęciu piłkarze Cracovii Kraków i Ruchu Chorzów podczas piątkowego meczu Lotto ekstraklasy piłkarskiej. Fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Na zdjęciu piłkarze Cracovii Kraków i Ruchu Chorzów podczas piątkowego meczu Lotto ekstraklasy piłkarskiej. Fot. PAP/Jacek Bednarczyk

W piątek rozegrano dwa spotkania 35. kolejki Lotto ekstraklasy piłkarskiej w grupie spadkowej. Śląsk Wrocław pokonał u siebie aż 4:1 Arkę Gdynia. Z kolei Cracovia na własnym boisku wygrała 2:0 z Ruchem Chorzów.

Po niecałym kwadransie krakowianie, którzy wykorzystali dwa koszmarne błędy "Niebieskich", zdobyli dwie bramki.

Już po 75 sekundach od pierwszego gwizdka sędziego było 1:0. Po stracie piłki przy wyprowadzaniu akcji przez Ruch, Cracovia przeprowadziła kontrę. W polu karnym Piotr Malarczyk zauważył, że nadbiega Sebastian Steblecki i wyłożył mu piłkę. Nie był on pilnowany przez żadnego z obrońców i celnie uderzył.

W 13. min fatalnie zachował się w swoim polu karnym Maciej Urbańczyk. Tak wybijał piłkę, że ta po odbiciu się od nogi Malarczyka trafiła do stojącego 20 m od bramki Krzysztofa Piątka. Ten przyjął ją i uderzył nie do obrony.

Przy wyniku 2:0 impet ataków krakowian osłabł. Im bliżej było przerwy, tym wyraźniej rysowała się nawet przewaga Ruchu. Był on bliski zdobycia gola w 38. min jednak po uderzeniu Bartosza Nowaka piłka odbiła się od poprzeczki. Z kolei w 42. min Miłosz Przybecki, mając przed sobą tylko golkipera, źle zagrał.

W drugiej połowie inicjatywę miała drużyna z Górnego Śląska. Ponownie poprzeczka „uratowała” Cracovię (po „główce” Jarosława Niezgody w 78. min), ale wynik nie uległ już zmianie.

***

Przed spotkaniem w Krakowie odbył się mecz we Wrocławiu. Pojedynek lepiej zaczął się dla Arki, która pierwsza zdobyła gola i przez 30 minut prezentowała się lepiej niż gospodarze. Później do głosu doszedł Śląsk, w osiem minut strzelił trzy gole i wygrywając 4:1 zrobił duży krok w kierunku utrzymania się w ekstraklasie.

Dla obu zespołów był to bardzo ważny mecz w walce o ligowy byt i było to widać w poczynaniach zawodników. Obie ekipy w początkowej fazie spotkania grały bardzo nerwowo, niedokładnie i przede wszystkim pilnowały, aby nie stracić gola. Pierwszy zaatakował Śląsk. Po akcji Mario Engelsa zza pola karnego uderzył Augusto i piłka minimalnie minęła górny róg bramki.

Kilka chwil potem padł gol, ale dla Arki. Po wyrzucie z autu najwyżej w polu karnym gospodarzy wyskoczył Dawid Sołdecki, uderzył lekko, ale wystarczyło, aby piłka wpadła pod poprzeczką do siatki.

Po zdobyciu gola goście, którzy do tego momentu starali się wysoko podchodzić pressingiem, cofnęli się na własną połowę i zaczęli grać z kontry. Częściej przy piłce byli wrocławianie, ale zupełnie nie mieli pomysłu na rozmontowanie szczelnej defensywy rywali. Aż do 34. minuty, która zapoczątkowała szalone osiem minut.

Najpierw po dośrodkowaniu Roberta Picha z rzutu wolnego w ogromnym zamieszaniu w polu karnym najlepiej znalazł się Mariusz Pawelec i z bliska trafił do bramki. Sześćdziesiąt sekund później było już 2:1. Pich uciekł obrońcom Arki i w sytuacji sam na sam z bramkarzem płaskim strzałem zdobył drugiego gola dla Śląska. Pięć minut później było już 3:1. Krzysztof Sobieraj popełnił błąd i Biliński w pojedynku z Pavlsem Steinborsem pewnym uderzeniem podwyższył prowadzenie.

Druga połowa mogła idealnie zacząć się dla gości. Po rzucie rożnym w zamieszaniu w polu karnym Śląska Sobieraj kopnął już do bramki piłkę, ale ta trafiła w stojącego tuż przed linią Łukasza Madeja. Chwilę później szanse na gola miał Rafał Siemaszko, ale fatalnie skiksował w polu karnym.

Gospodarze przetrzymali napór gdynian, oddalili grę od własnego pola karnego i sami zadali kolejny cios. Po przejęciu piłki w środku pola Ryota Morioka popisał się idealnym podaniem na wolne pole do Engelsa, a ten precyzyjnym uderzeniem w długi róg nie dał szans Steinborsowi.

Do zakończenia spotkania pozostawało pół godziny, ale przyjezdni wyraźnie stracili już wiarę na odwrócenie losów spotkania. Arka niby starała się atakować, lecz jej akcjom brakowało zaskoczenia, tempa i dokładności. Groźniejszy nadal pozostawał wyprowadzający szybkie ataki Śląsk. Kolejne gole mogli strzelić Biliński, Morioka a także Łukasz Zwoliński. Więcej bramek we Wrocławiu już jednak nie padło.

Mówi Sebastian Steblecki, zawodnik Cracovii

Mówi Krzysztof Warzycha, trener Ruchu Chorzów

Mówi Piotr Celeban, zawodnik Śląska Wrocław

Mówi Tadeusz Socha, zawodnik Arki Gdynia

Sport

Wicelider Tauron Ligi zbyt mocny na naszego beniaminka

Wicelider Tauron Ligi zbyt mocny na naszego beniaminka

2020-12-07, 19:15
Sędzia piłkarski z Torunia poprowadzi mecz Ligi Mistrzów

Sędzia piłkarski z Torunia poprowadzi mecz Ligi Mistrzów

2020-12-07, 17:00
Koszykarze Astorii przegrali w Lublinie po dogrywce

Koszykarze Astorii przegrali w Lublinie po dogrywce

2020-12-06, 21:46
Bydgoskie siatkarki znów przegrały 1:3

Bydgoskie siatkarki znów przegrały 1:3

2020-12-06, 20:15
Toruńscy hokeiści wygrali z Zagłębiem po rzutach karnych

Toruńscy hokeiści wygrali z Zagłębiem po rzutach karnych

2020-12-06, 20:11
Zwycięstwo bydgoskich koszykarek w Gdańsku

Zwycięstwo bydgoskich koszykarek w Gdańsku

2020-12-06, 17:14
Bydgoscy siatkarze wygrali po raz 10. w pierwszej lidze

Bydgoscy siatkarze wygrali po raz 10. w pierwszej lidze

2020-12-05, 19:26
Porażka koszykarzy Anwilu z najsłabszym zespołem ekstraklasy

Porażka koszykarzy Anwilu z najsłabszym zespołem ekstraklasy

2020-12-05, 19:19
Znamy ambasadora i maskotkę Halowych Mistrzostw Europy w lekkiej atletyce

Znamy ambasadora i maskotkę Halowych Mistrzostw Europy w lekkiej atletyce

2020-12-04, 20:42
Wygrana toruńskich hokeistów w Sanoku

Wygrana toruńskich hokeistów w Sanoku

2020-12-04, 20:32
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę