ME w tenisie stołowym - Jakub Dyjas: cień szansy widziałem w deblu (wywiad)

2016-10-25, 08:46  Polska Agencja Prasowa

"Nie jechałem do Budapesztu po medale, nie należałem do faworytów, choć cień szansy na krążek upatrywałem w deblu z Danielem Górakiem" - powiedział PAP Jakub Dyjas (przed grą w Bundeslidze reprezentant Energi Manekina Toruń), który zdobył srebro w grze podwójnej i brąz w singlu w mistrzostwach Europy w tenisie stołowym.

PAP: Dobre wyniki w Bundeslidze, a wcześniej pokonanie Japończyka Kokiego Niwy na igrzyskach, sprawiły, że pana celem było podium ME?

Jakub Dyjas: Nie celowałem w podium, zwłaszcza w singlu, ponieważ konkurencja na kontynencie jest ogromna, kandydatów do zdobycia krążków wielu, a ja niedawno miałem kłopoty zdrowotne. Jakieś dwa tygodnie przed węgierskim turniejem miałem przymusową pięciodniową przerwę w treningach z powodu choroby. Wydawało się, że absencja na zajęciach będzie działała na moją niekorzyść podczas zawodów mistrzowskich, a tymczasem było odwrotnie - świeżość i głód gry okazały się moim atutem.

PAP: Każdy sportowiec, zwłaszcza będący w niezłej formie, deklaruje, że jedzie po medal...

J. D.: Wziąłbym w ciemno przed turniejem srebro w deblu i brąz w singlu. Cień szansy na krążek upatrywałem w deblu z Danielem Górakiem. Wygrywaliśmy już z mocnymi europejskimi, a nawet światowymi duetami, a jeśli z tymi najlepszymi zdarzały się porażki, to po wyrównanej walce. Dlatego w tej konkurencji byłem umiarkowanym optymistą.

PAP: Sądząc po losowaniu singla, nastroje musiały być gorsze, skoro już w 2. rundzie na pana drodze miał stanąć broniący tytułu Niemiec Dimitrij Ovtcharov.

J. D.: Nie chciałem trafić na niego we wczesnej fazie zawodów, bo to znakomity pingpongista, do tego rozstawiony z jedynką. Nigdy wcześniej nie wygrałem z Ovtcharovem, ale w Budapeszcie przerwałem złą serię. Zrewanżowałem się w dobrym stylu, do tego na tak ważnej imprezie.

PAP: Passa zwycięstw została przerwana dopiero w półfinale przez późniejszego mistrza Europy Emanuella Lebessona. Wydawało się, że Francuz to nieco słabszy zawodnik, niż inni leworęczni gracze, których pan już pokonywał, a mam na myśli Niwę i Portugalczyka Marcosa Freitasa.

J. D.: Lebesson rozegrał turniej życia, praktycznie w ogóle nie mylił się w finale. Ze mną też spisywał się rewelacyjnie, w ogóle zaskoczył mnie taktyką. Nie mogłem poradzić sobie z jego serwisem, choć próbowałem niemal wszystkiego. Sądziłem, że będzie nastawiał się na podanie długie i szybkie, a tymczasem może tak ze dwa razy zaserwował.

PAP: Po tej porażce trzeba było się szybko pozbierać, bowiem czekał finał debla przeciwko duetowi Franziska, Groth.

J. D.: Z pewnością rywale z Niemiec i Danii byli faworytami gry o złoto, swego czasu razem trenowali w Duesseldorfie, poza tym od roku tworzą debla i odnoszą sukcesy. My z Danielem mieliśmy też dobre wyniki, ale Franziska i Groth są jednak bardziej zgrani. Poza tym po pierwszym przegranym secie lepiej zareagowali, zmienili taktykę, co przyniosło im powodzenie. Żal szóstego seta, kiedy prowadziliśmy już 10:7 i wydawało się, że o wszystkim zadecyduje siódmy. Niestety, przegraliśmy pięć akcji z rzędu i cały mecz.

PAP: Dla wielu piłkarzy spełnieniem marzeń są występy w Realu czy Barcelonie, a jaki jest wymarzony klub 21-letniego Jakuba Dyjasa?

J. D. Na co dzień trenuję w jednym z najlepszych ośrodków w Europie, w Ochsenchausen, gram w najlepszej lidze na kontynencie i na razie nie myślę o zmianie. Wystarczy popatrzeć, jakie ja postępy poczyniłem, a także zawodnicy, którzy trafili do naszej grupy treningowej pół roku czy rok temu. To świetne miejsce dla każdego młodego zawodnika, takiego jak ja. Kolejny plus to wspaniała atmosfera, bardzo ambitni ludzi, z którymi pracuję.

PAP: Gdzie są największe pana braki, co trzeba koniecznie poprawić?


J. D.: Na pewno rotacja w serwisie i gra przy stole. Kiedy odchodzę do drugiej strefy, czuję się znacznie lepiej. Ciągle muszę doskonalić swą obronę.

PAP: Porównania do Andrzeja Grubby cieszą i mobilizują czy może jeszcze deprymują?

J. D.: Przede wszystkim miło mi słyszeć wszelkie komplementy, ale ja wiem, że muszę skupiać się na swojej pracy, bo jeszcze wiele do zrobienia przede mną. Dopiero po niedzielnych meczach dowiedziałem się, że jestem pierwszym Polakiem, który w jednych mistrzostwach Europy zdobył medale w singlu i deblu. To nie udało się ani Andrzejowi Grubbie, ani Leszkowi Kucharskiemu. Ale zdaję sobie sprawę, że jeszcze mi brakuje do klasy tych zawodników.

PAP: Na odpoczynek po ME nie ma pan co liczyć, bo za chwilę Liga Mistrzów.

J. D.: I znów mam szansę zagrać z Ovtcharovem, ale też z takimi gwiazdami jak Białorusin Władimir Samsonow i Japończyk Jun Mizutani, bowiem mój klub będzie walczył z rosyjskim Orenburgiem. Tak więc kolejne wielkie wyzwanie przede mną. A na razie cieszę się z medali mistrzostw Europy, dedykuję je swojej dziewczynie Marcie (Gołota, była reprezentantka kraju w tenisie stołowym - PAP) i rodzinie. Oni mnie wspierają i bez nich nie osiągnąłbym tych sukcesów. Ale też dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tych wyników.

Rozmawiał: Radosław Gielo (PAP)

Sport

Za nami mistrzostwa Polski w lekkoatletyce Masters [RELACJA]

Za nami mistrzostwa Polski w lekkoatletyce Masters [RELACJA]

2022-06-20, 18:19
Adrianna Sułek z Brdy Bydgoszcz mistrzynią Polski w wieloboju

Adrianna Sułek z Brdy Bydgoszcz mistrzynią Polski w wieloboju

2022-06-20, 15:15
Wioślarze z naszego regionu na podium Pucharu Świata w Poznaniu

Wioślarze z naszego regionu na podium Pucharu Świata w Poznaniu

2022-06-20, 14:08
Włocławia wygrała. Unia otrzyma walkowera [WYNIKI 33. KOLEJKI IV LIGI]

Włocławia wygrała. Unia otrzyma walkowera? [WYNIKI 33. KOLEJKI IV LIGI]

2022-06-20, 11:52
Apator Toruń wykorzystał problemy Unii i wygrał za trzy punkty

Apator Toruń wykorzystał problemy Unii i wygrał za trzy punkty

2022-06-19, 21:24
Vive Kielce przegrało w finale Ligi Mistrzów. O zwycięstwie zdecydowały rzuty karne

Vive Kielce przegrało w finale Ligi Mistrzów. O zwycięstwie zdecydowały rzuty karne

2022-06-19, 20:43
Hubert Hurkacz wygrał turniej ATP w Halle

Hubert Hurkacz wygrał turniej ATP w Halle

2022-06-19, 18:05
Polonia Bydgoszcz pokonała Wilki Krosno po trudnym boju

Polonia Bydgoszcz pokonała Wilki Krosno po trudnym boju

2022-06-19, 16:50
Świetne wyniki Polaków w Diamentowej Lidze w Paryżu

Świetne wyniki Polaków w Diamentowej Lidze w Paryżu

2022-06-19, 11:17
Pomorzanin pokonał LKS, pieczętując spadek gąsawian

Pomorzanin pokonał LKS, pieczętując spadek gąsawian

2022-06-18, 23:34
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę