Szpilka przegrał przez nokaut z Wilderem walkę o mistrzostwo świata WBC

2016-01-17, 08:51  Polska Agencja Prasowa

Artur Szpilka przegrał przez nokaut w dziewiątej rundzie z broniącym tytułu Amerykaninem Deontayem Wilderem walkę o bokserskie mistrzostwo świata federacji WBC w wadze ciężkiej. Pojedynek odbył się w Nowym Jorku.

Pomimo ambitnej postawy od pierwszego gongu Szpilka nie zdołał - jako pierwszy Polak w historii (wcześniej ta sztuka nie udała się m.in. Andrzejowi Gołocie) - wywalczyć pasa czempiona królewskiej kategorii. W dziewiątym starciu Wilder minimalnie wyprzedził pretendenta, trafił potężnym krótkim prawym sierpowym w szczękę, a Szpilka upadł na ring niczym rażony prądem i długo leżał bez ruchu. To był ciężki nokaut.

Pochodzący z Wieliczki, a mieszkający od prawie roku w Stanach Zjednoczonych Szpilka, mimo porażki, pokazał się z dobrej strony w konfrontacji z Wilderem, który z wcześniejszych 35 walk, aż 34 wygrał przed czasem, najczęściej w początkowych rundach. Polski pięściarz konsekwentnie realizował plan taktyczny, był bardzo ruchliwy, aktywny, dużo balansował tułowiem, często próbował przechodzić do ofensywy, zaś mistrz świata długo nie mógł znaleźć na niego sposobu. "Był trudniejszy do trafienia, niż sądziłem" - powiedział już po walce Wilder, legitymujący się obecnie rekordem 36-0 (Szpilka 20-2).

Walczącemu z odwrotnej pozycji Szpilce trudno było skrócić dystans i przedrzeć się przez długie ramiona przeciwnika. Szukał swej szansy w pojedynczych ciosach, ale i Wilder nie stwarzał większego zagrożenia. Amerykański bokser nie spieszył się, wierząc w moc swych pięści. W czwartej rundzie jego uderzenie prawym krzyżowym doszło celu, potem jeszcze w siódmym kilka razy trafił Polaka, ale Szpilka wymownie pokazywał, że te ciosy nie robią na nim wrażenia.

W kolejnej odsłonie obdarzony piorunującym uderzeniem Wilder, który jako zawodowiec nigdy nie leżał na deskach (Szpilce wcześniej to już się zdarzało) w swoim stylu dokonał dzieła zniszczenia. Do tego momentu obrońca tytułu prowadził na punkty 77:75, 78:74, 78:74. W statystykach ciosów nieznacznie lepszy był Wilder. Wyprowadził 250, z których 75 doszło celu (skuteczność na poziomie 30 proc.), natomiast Szpilka - 230/63 (27 proc.). Jeśli chodzi o uderzenia przednią ręką oraz mocne (tzw. power puncher) również lekką przewagę miał zawodnik gospodarzy.

"Z Arturem jest wszystko w porządku, ale dla pewności zostanie zbadany przez lekarza (trafił na noszach do szpitala - PAP)" - komentował kilka minut po nokaucie trener polskiego zawodnika Ronnie Shields.

Wkrótce po badaniach Szpilka zamieścił krótką informację na jednym z portali społecznościowych: "U mnie wszystko ok, przepraszam, że was zawiodłem". Opublikowane zostało też zdjęcie z kliniki; towarzyszyła mu partnerka życiowa Kamila.

Na trybunach podczas walki Szpilki z Wilderem byli m.in. dwaj słynni dawni podopieczni Shieldsa - Mike Tyson i Evander Holyfield.

Ale to nie żaden z gwiazdorów urządził prawdziwy cyrk na koniec gali w Barclays Center na Brooklynie. Na ringu wkroczył Tyson Fury, która półtora miesiąca temu odebrał Ukraińcowi Władimirowi Kliczce pozostałe pasy mistrza globu w wadze ciężkiej. Znany z kontrowersyjnego zachowania Brytyjczyk wyzwał na pojedynek Wildera. Co więcej, nie chciał czekać, tylko był gotów walczyć natychmiast. "Obiecuję, że zostaniesz pokonany" - odpowiedział Wilder, który nie dał się sprowokować Fury'emu.

W najbliższych miesiącach do takiej walki raczej nie dojdzie, bowiem obaj w rzeczywistości mają inne plany. "Muszę najpierw stoczyć walkę z obowiązkowym pretendentem" - dodał czempion WBC; rywalem Wildera ma być Rosjanin Aleksander Powietkin. Z kolei Fury'ego czeka rewanż z młodszym z braci Kliczków.

Wcześniej podczas nowojorskiej gali zwycięstwa odnieśli Maciej Sulęcki (waga średnia) i Adam Kownacki (ciężka). Trenujący na co dzień w Warszawie Sulęcki pokonał techniczny nokaut w siódmej rundzie Derricka Findleya, a zamieszkały od 20 lat w Ameryce Kownacki zwyciężył na punkty innego pięściarza z USA Danny'ego Kelly'ego.

Odbyła się też walka o wakujący pas IBF w kategorii ciężkiej (Fury został pozbawiony tytułu) pomiędzy Amerykaninem Charlesem Martinem i Wiaczesławem Głazkowem. W trzeciej rundzie Ukrainiec doznał kontuzji prawego kolana i musiał zrezygnować z dalszej potyczki. (PAP)

Sport

Apator przegrał w Częstochowie i nie zdobył punktu bonusowego

Apator przegrał w Częstochowie i nie zdobył punktu bonusowego

2022-06-12, 18:48
Polonia pokonała Falubaz i została liderem eWinner 1. Ligi

Polonia pokonała Falubaz i została liderem eWinner 1. Ligi

2022-06-12, 17:20
Polska lepsza od Bułgarii w siatkarskiej Lidze Narodów

Polska lepsza od Bułgarii w siatkarskiej Lidze Narodów

2022-06-12, 13:01
Polonia podejmie Falubaz w meczu na szczycie. Relacja w PR PiK

Polonia podejmie Falubaz w meczu na szczycie. Relacja w PR PiK

2022-06-12, 06:45
Remis Polski z Holandią w piłkarskiej Lidze Narodów

Remis Polski z Holandią w piłkarskiej Lidze Narodów

2022-06-11, 22:47
Pomorzanin zdeklasował rywala. LKS wyraźnie przegrał

Pomorzanin zdeklasował rywala. LKS wyraźnie przegrał

2022-06-11, 20:15
Olimpia i Zawisza pewnie pokonały przeciwników

Olimpia i Zawisza pewnie pokonały przeciwników

2022-06-11, 19:19
ZOOleszcz GKM Grudziądz przegrał w Lesznie, ale zgarnął punkt bonusowy

ZOOleszcz GKM Grudziądz przegrał w Lesznie, ale zgarnął punkt bonusowy

2022-06-11, 00:18
Prezes Sportis KKP Bydgoszcz: Jest lekki niedosyt [WYWIAD]

Prezes Sportis KKP Bydgoszcz: Jest lekki niedosyt [WYWIAD]

2022-06-10, 18:00
Dwa medale Polaków podczas Diamentowej Ligi w Rzymie

Dwa medale Polaków podczas Diamentowej Ligi w Rzymie

2022-06-10, 16:00
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę