Ekstraklasa piłkarska - Zawisza - Wisła 2:4 [wideo]

2014-09-12, 21:17  Polska Agencja Prasowa
Zawodnik Zawiszy Bydgoszcz Jakub Wójcicki (P) walczy o piłkę z Maciejem Jankowskim (L) z Wisły Kraków. Fot. PAP/Tytus Żmijewski

Zawodnik Zawiszy Bydgoszcz Jakub Wójcicki (P) walczy o piłkę z Maciejem Jankowskim (L) z Wisły Kraków. Fot. PAP/Tytus Żmijewski

Nie udał się debiut w roli szkoleniowca Zawiszy Bydgoszcz trenerowi Mariuszowi Rumakowi. Piłkarze z grodu nad Brdą przegrali bowiem siódme z rzędu spotkanie w lidze. Tym razem ich pogromcą był lider tabeli Wisła Kraków, zwyciężając na wyjeździe 4:2.

Pojedynek rozpoczął się dla gospodarzy najgorzej jak mógł, czyli od prowadzenia Wisły Kraków już w pierwszych sekundach. Dośrodkowanie Macieja Sadloka próbował przeciąć Jakub Wójcicki i uczynił to tak niefortunnie, że skierował piłkę do własnej bramki, dając Wiśle prowadzenie 1:0.

Podopieczni trenera Franciszka Smudy zachęceni takim obrotem sprawy konstruowali kolejne groźne akcje na połowie Zawiszy. Już w ósmej minucie strzał Semira Stilica wylądował na słupku bramki Grzegorza Sandomierskiego. Chwilę później z wyrównującego gola po strzale Jorge Kadu cieszyli się kibice Zawiszy, ale sędzia liniowy podniósł chorągiewkę sygnalizując pozycję spaloną, co oznaczało, że trafienie nie może być uznane. Kolejny raz piłka od słupka bramki gospodarzy odbiła się po strzale Macieja Jankowskiego.


Piłkarze Zawiszy: Tracimy bramki jak frajerzy. Źródło: T-Mobile Ekstraklasa/x-news

Spotkanie toczyło się w dość szybkim tempie i zdominowani na początku gospodarze coraz częściej zaczynali atakować. Wszystkie próby strzeleckie kończyły się jednak zazwyczaj na nogach obrońców Wisły lub świetnie spisującym się bramkarzu Michale Buchaliku. Bliski wyrównania był w 36. minucie Louis Carlos, po wrzutce w pole karne Wagnera piłka jednak minimalnie minęła słupek krakowskiej bramki.

Po zmianie stron świetną okazję miał w 51. minucie Anestis Argyriou. Znalazł się sam na sam z bramkarzem, ale ten po raz kolejny popisał się udaną interwencją. Oczekiwane przez kibiców wyrównanie padło w 58. minucie, kiedy to błąd w polu karnym Jankowskiego wykorzystał Carlos.

Losy spotkania przy ul. Gdańskiej odwróciły się już dwie minuty później. Piłka w polu karnym trafiła do Wagnera, a ten potężnym strzałem pokonał Buchalika dając Zawiszy prowadzenie 2:1. Spotkanie ponownie nabrało tempa, a obie drużyny stwarzały sobie groźne sytuacje.

Dośrodkowanie w pole karne Emmanuela Sarkiego w 75. minucie zakończyło się po zagraniu Pawła Brożka zdobyciem wyrównującej bramki dla Wisły. Cztery minuty później ponownie Sarki dostarczył piłkę w pole karne, tym razem wprost na głowę Mariusza Stępińskiego, który bez najmniejszych problemów pokonał Sandomierskiego. Wynik spotkania podopieczni trenera Smudy ustalili dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry. Po faulu Kamila Drygasa na Stępińskim "jedenastkę" wykorzystał Semir Stilic, dając wygraną Wiśle 4:2.

Po meczu Zawisza - Wisła (2:4) powiedzieli:

Mariusz Rumak (trener Zawiszy Bydgoszcz): "Nie było tu jakichś wielkich, czarnych myśli, po prostu zaczynaliśmy od 0:1. Spotkał nas wielki niefart, bo nawet piłki nie dotknęliśmy, a ona była już w siatce. To wpłynęło moim zdaniem na pierwsze 20-30 minut, bo graliśmy katastrofalnie. To, że nie dostaliśmy kolejnych dwóch, trzech bramek, to tylko nasze szczęście lub niedokładność Wisły. Sytuacje sobie stwarzaliśmy bo mamy dobrych piłkarzy z przodu, natomiast nie odbieraliśmy piłek. Dopiero po przerwie graliśmy to, co ćwiczymy. Wydaje mi się, że zejście Vasconcelosa spowodowało, że nie mogliśmy utrzymać z przodu piłki. Dłuższe podania przy naszych niskich skrzydłowych czy napastnikach często wygrywali środkowi obrońcy Wisły".

- Wcześniej po dłuższym podaniu środkowy napastnik utrzymywał piłkę i mogliśmy się przesunąć. Trochę więc złamały się nam elementy taktyczne, choć trzeba przyznać, że mieliśmy wyborną sytuację na 3:1. Mimo że dosyć szybko po stratach odbieraliśmy piłkę przeciwnikowi, sytuacji tych było zdecydowanie za mało na taki zespół jak Wisła. Pewne elementy napawają optymizmem, ale po takim meczu nie mogę być zadowolony. Zawisza nie może przegrywać u siebie, powiedziałem to w szatni. Jeśli ktoś przyjeżdża do mnie do domu, to musi funkcjonować na moich warunkach, a nie gość przychodzi i gra swoją piłkę. Tak będzie grał Zawisza, ale na dziś nie stać nas jeszcze na to".

Franciszek Smuda (trener Wisły Kraków): "Niestety, polscy piłkarze jak już coś osiągną, na przykład wygrają mecz, to na tym zwycięstwie chcą jechać przez cały sezon. Tak się nie da rywalizować w ekstraklasie. Trzeba w każdy kolejny mecz wkładać serce. W przerwie było trochę wesoło i dopiero pod koniec meczu wszyscy moi piłkarze się pozbierali. Gdybyśmy wykorzystali okazje z początku meczu, już w pierwszej połowie mecz mógł być zakończony. Niestety nie strzelamy w dogodnych dla nas sytuacjach. To samo było w Poznaniu, gdzie zamiast 2:0 mogło być 5:0 i byłoby po zabawie. Tymczasem na koniec obawialiśmy się jeszcze, że możemy przegrać.

- Obawiałem się tej konfrontacji, ponieważ w minionym sezonie na trzy spotkania z Zawiszą tylko jedno wygraliśmy. Jest to dla nas przeciwnik nieobliczalny i gdybyśmy się dziś nie pozbierali, to ponownie mogliśmy przegrać. Na szczęście zmiennicy Emmanuel Sarki i Mariusz Stępniewski pomogli zespołowi, a nie zaszkodzili. Najważniejsze, że mamy trzy punkty".

Zawisza Bydgoszcz - Wisła Kraków 2:4 (0:1).

Bramki: 0:1 Jakub Wójcicki (1-samobójcza), 1:1 Luis Carlos (58), 2:1 Wagner (60), 2:2 Paweł Brożek (75-głową), 2:3 Mariusz Stępiński (79-głową), 2:4 Semir Stilic (89-karny).

Żółta kartka - Zawisza Bydgoszcz: Luis Carlos, Vahan Gevorgyan. Wisła Kraków: Łukasz Burliga, Michał Czekaj.

Sędzia: Marcin Borski (Warszawa). Widzów 4 000.

(PAP)

Bydgoszcz
piłka nożna

Sport

Polska drugim zespołem lekkoatletycznych DME. Zawodnicy z regionu dorzucili się do wyniku

Polska drugim zespołem lekkoatletycznych DME. Zawodnicy z regionu dorzucili się do wyniku

2025-06-30, 09:25
Amatorskie zmagania, ale emocje godne profesjonalnych rozgrywek. Niedzielna Liga Deblowa zakończyła sezon

Amatorskie zmagania, ale emocje godne profesjonalnych rozgrywek. Niedzielna Liga Deblowa zakończyła sezon

2025-06-29, 20:42
Ważne zwycięstwo PRESU Toruń. Anioły umocniły się na drugim miejscu w tabeli

Ważne zwycięstwo PRESU Toruń. „Anioły” umocniły się na drugim miejscu w tabeli

2025-06-29, 19:20
Pomorzanin Toruń srebrnym medalistą MP. Złoto przegrane w karnych zagrywkach

Pomorzanin Toruń srebrnym medalistą MP. Złoto przegrane w karnych zagrywkach

2025-06-29, 18:23
Zajęcia biegowe dla dorosłych. Całkiem za darmo w Toruniu

Zajęcia biegowe dla dorosłych. Całkiem za darmo w Toruniu

2025-06-29, 15:58
Czwórka z Biskupem i Ziętarskim na podium PŚ. Kwartet pań również drugi

Czwórka z Biskupem i Ziętarskim na podium PŚ. Kwartet pań również drugi

2025-06-29, 15:21
Polskie koszykarki bez medalu MŚ 3x3. Szczególnie szkoda półfinału

Polskie koszykarki bez medalu MŚ 3x3. Szczególnie szkoda półfinału

2025-06-29, 14:13
Liga Narodów: Polacy z efektowną wygraną. Amerykanie pokonani w trzech setach

Liga Narodów: Polacy z efektowną wygraną. Amerykanie pokonani w trzech setach

2025-06-29, 09:49
Ważny sprawdzian przed toruńskimi żużlowcami. Na Motoarenę przyjedzie Falubaz. Relacja w PR PiK

Ważny sprawdzian przed toruńskimi żużlowcami. Na Motoarenę przyjedzie Falubaz. Relacja w PR PiK

2025-06-29, 08:51
Polscy żużlowcy ze złotem DME Biało-czerwoni rozkręcili się w trakcie turnieju

Polscy żużlowcy ze złotem DME! „Biało-czerwoni” rozkręcili się w trakcie turnieju

2025-06-28, 19:54
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę