Eliminacje do LE i LK: Lech i Jagiellonia zdemolowały rywali! Raków uratował remis, Górnik wciąż w grze o awans
Bardzo dobry wieczór mają za sobą polskie kluby w pierwszych meczach 4. rundy eliminacji europejskich pucharów. W Lidze Europy Lech Poznań rozgromił FC Thun 7:0, a Jagiellonia Białystok pokonała Iberię Tbilisi 4:0 i oba zespoły są o krok od awansu do fazy ligowej. W Lidze Konferencji Raków Częstochowa zremisował na wyjeździe z Hajdukiem Split 2:2, natomiast Górnik Zabrze uległ AS Monaco 2:3.
Początek spotkania należał do mistrza Gruzji, który dobrze radził sobie z pressingiem gospodarzy i kilkukrotnie zmusił Sławomira Abramowicza do interwencji. Z czasem Jagiellonia przejęła inicjatywę, a najwięcej zagrożenia stwarzał na prawym skrzydle Jeremy Agbonifo, który najpierw wywalczył rzut karny, a jeszcze przed przerwą sam wpisał się na listę strzelców. Jedenastkę na gola zamienił Jesus Imaz, choć Hiszpan potrzebował drugiej próby po decyzji VAR o powtórzeniu rzutu karnego.
Po zmianie stron Iberia próbowała wrócić do meczu i nawet trafiła do siatki, jednak gol został anulowany po analizie VAR z powodu wcześniejszego faulu na zawodniku Jagiellonii. W 62. minucie przewaga gospodarzy wzrosła do trzech bramek po samobójczym trafieniu Ibrahima Alhassana, który niefortunnie przeciął dośrodkowanie z rzutu wolnego. Wynik ustalił w doliczonym czasie gry Sergio Lozano efektownym uderzeniem z dystansu.
Jagiellonia Białystok - Iberia Tbilisi 4:0 (2:0)
Bramki: Jesus Imaz (34-karny), Jeremy Agbonifo (45+2), Ibrahim Alhassan (62-samobójcza), Sergio Lozano (90+2)
Początek nie zapowiadał tak jednostronnego spotkania, bo już w drugiej minucie goście byli blisko objęcia prowadzenia. Lech szybko odpowiedział i jeszcze przed przerwą całkowicie rozbił defensywę mistrza Szwajcarii – dwa gole zdobył Patrik Walemark, a po jednym Allahyar Sayyadmanesh, Mateusz Skrzypczak i Radosław Murawski.
Po zmianie stron gospodarze nie zwolnili tempa, a na 6:0 trafił Daniel Hakans. FC Thun zdołał później umieścić piłkę w siatce, ale gol został anulowany po analizie VAR z powodu spalonego. Wynik ustalił w 79. minucie Robert Gumny, efektownie lobując bramkarza rywali. Było to najwyższe zwycięstwo Lecha w historii występów w europejskich pucharach.
Lech Poznań - FC Thun 7:0 (5:0)
Bramki: Patrik Walemark (10), Allahyar Sayyadmanesh (20), Patrik Walemark (25), Mateusz Skrzypczak (31), Radosław Murawski (45), Daniel Hakans (48), Robert Gumny (79)
Goście objęli prowadzenie już w 9. minucie po trafieniu Miki Bieretha i długo kontrolowali przebieg spotkania.
Po przerwie Lamine Camara podwyższył na 2:0 efektownym uderzeniem z dystansu, jednak Górnik odpowiedział niemal natychmiast golem Erika Prekopa. Chwilę później Paris Brunner głową przywrócił Monaco dwubramkową przewagę. Zabrzanie nie zrezygnowali z walki i w 74. minucie po zamieszaniu w polu karnym kontaktową bramkę zdobył Sondre Liseth. W końcówce Monaco miało jeszcze okazje na czwartego gola, jednak miejscowych uratował słupek.
Górnik Zabrze – AS Monaco 2:3 (0:1)
Bramki dla Górnika: Erik Prekop (53), Sondre Liseth (74)
Początek należał do gospodarzy, którzy w 21. minucie objęli prowadzenie po trafieniu głową Michele Sego. Raków odpowiedział sześć minut później – po dośrodkowaniu do siatki, również głową, trafił Mahir Emreli. Jeszcze przed przerwą Medaliki mogły wyjść na prowadzenie, ale Michael Ameyaw uderzył w słupek.
Tuż po zmianie stron Dalisson de Almeida efektownym strzałem zza pola karnego ponownie dał przewagę Hajdukowi. Od 55. minuty Chorwaci grali jednak w osłabieniu po czerwonej kartce dla Adriona Pajazitiego. Raków długo nie potrafił wykorzystać przewagi, ale w doliczonym czasie gry Lamine Diaby-Fadiga najpierw trafił w poprzeczkę, a w ostatniej akcji meczu zdobył bramkę na 2:2.
Hajduk Split - Raków Częstochowa 2:2 (1:1)
Bramki dla Rakowa: Mahir Emreli (27), Lamine Diaby-Fadiga (90+5)