Nasi trzecioligowcy wciąż niepokonani! Wda wygrała po szalonej końcówce, Chemik i Elana z remisami
Wda Świecie pokonała u siebie Lipno Stęszew 2:1, a Chemik Bydgoszcz i Elana Toruń zakończyły swoje mecze remisami w drugiej kolejce Betclic 3. Ligi. Bydgoszczanie wywieźli punkt z Poznania po remisie 1:1 z rezerwami Lecha, natomiast Elana podzieliła się punktami z Gedanią Gdańsk, remisując w Toruniu 2:2.
Dziesięć minut później Bydgoszczanie byli blisko drugiej bramki, jednak piłka trafiła tylko w słupek. Niewykorzystana okazja zemściła się jeszcze przed przerwą. Piotr Bartczak zdecydował się na strzał z dystansu i doprowadził do wyrównania.
Po zmianie stron Lech nadal miał większą kontrolę nad piłką i prezentował wyższą kulturę gry, ale nie przekładało się to na liczbę klarownych sytuacji. Chemik bardzo dobrze organizował się w defensywie i poza jednym poważniejszym błędem nie pozwalał Poznaniakom na stworzenie większego zagrożenia.
Lech II Poznań – Chemik Bydgoszcz 1:1 (1:1)
Bramka dla Chemika: Jakub Jarosz (25)
Torunianie rozpoczęli spotkanie bardzo dobrze. Już w 10. minucie Arkadiusz Orzeł wykorzystał błąd defensywy Gedanii i dał Elanie prowadzenie. Goście odpowiedzieli jednak po kilkunastu minutach. Po dośrodkowaniu z lewej strony Oskar Śliwowski skutecznym uderzeniem głową doprowadził do remisu.
Po przerwie Gedania objęła prowadzenie po szybkiej kontrze zakończonej trafieniem Szymona Dowgiałły. Odpowiedź Elany była niemal natychmiastowa. W 56. minucie Dominik Stolc wykorzystał kolejną stratę rywali i wyrównał na 2:2.
Najlepszą okazję do rozstrzygnięcia meczu gospodarze mieli w 68. minucie. Do rzutu karnego podszedł Maciej Rożnowski, ale nie zdołał go wykorzystać.
Elana Toruń – Gedania Gdańsk 2:2 (1:1)
Bramki dla Elany: Arkadiusz Orzeł (10), Dominik Stolc (56)
Spotkanie rozpoczęło się dla Wdy idealnie. Już w czwartej minucie Dawid Retlewski wykorzystał rzut karny i dał gospodarzom prowadzenie.
Później mecz stał się znacznie bardziej szarpany. W grze obu zespołów było sporo niedokładności i przerw, a Wdzie brakowało cierpliwości oraz konkretów w ostatniej fazie akcji. Gospodarze dochodzili do dogodnych pozycji, ale zbyt rzadko kończyli je groźnym uderzeniem.
Goście szukali swoich szans przede wszystkim po szybkich atakach i dośrodkowaniach w pole karne. Z tymi próbami dobrze radzili sobie jednak obrońcy Wdy, a pewnie interweniował także bramkarz Zapała.
Najwięcej wydarzyło się w końcówce. W 84. minucie Kaue Souza podwyższył prowadzenie gospodarzy na 2:0. Odpowiedź rywali była natychmiastowa, bo już chwilę później Hubert Kaptur zdobył bramkę kontaktową.
Wda nie pozwoliła jednak wydrzeć sobie zwycięstwa i mimo nerwowej końcówki utrzymała jednobramkową przewagę do ostatniego gwizdka.
Wda Świecie – Lipno Stęszew 2:1 (1:0)
Bramki dla Wdy: Dawid Retlewski (4 – rzut karny), Kaue Souza (84)