Mundial 2026: Szalony mecz o brąz! Anglia lepsza w strzeleckich popisach
Reprezentacja Anglii wywalczyła brązowy medal mistrzostw świata rozgrywanych w USA, Kanadzie i Meksyku. W pojedynku o najniższy stopień podium podopieczni Thomasa Tuchela pokonali Francję 6:4.
Przed pierwszym gwizdkiem można było odnieść wrażenie, że obie drużyny potraktują ten mecz jak luźne zakończenie mundialowej przygody. Składy tylko to potwierdziły: Anglia bez Harry’ego Kane’a i Jude’a Bellinghama, Francja również w eksperymentalnym zestawieniu.
A jednak to „Synowie Albionu” weszli w spotkanie jak burza. Już w 3. minucie Declan Rice otworzył wynik, a przewaga Anglików rosła z każdą kolejną akcją. Francuzi wyglądali, jakby wciąż byli w tunelu, co bezlitośnie wykorzystali rywale. W 18. minucie trafił Ezri Konsa, a chwilę później Bukayo Saka dołożył dwa gole, kompletnie rozbijając „Trójkolorowych”.
Didier Deschamps — żegnający się z reprezentacją — nie miał wyjścia. W przerwie wymienił niemal pół składu, wprowadzając m.in. Ousmane’a Dembélé i Bradleya Barcolę. I nagle obraz gry zmienił się diametralnie. W 48. minucie Kylian Mbappé dał sygnał do ataku, Barcola dorzucił swoje trafienie, a Mbappé w 66. minucie znów znalazł drogę do bramki. Anglia, która wcześniej bawiła się piłką, teraz wyglądała na kompletnie pozbawioną pomysłu.
Francuzi mieli wystarczająco dużo okazji, by odwrócić losy meczu — Michael Olise zmarnował trzy znakomite sytuacje. I jak to zwykle bywa, niewykorzystane szanse wróciły jak bumerang. W końcówce Anglicy wywalczyli rzut karny, a Saka w 87. minucie skompletował hat-tricka. To nie był jednak koniec nerwów: w doliczonym czasie gry Dembélé dał Francji nadzieję na dogrywkę. Ostatnie słowo należało jednak do Bellinghama, który w ostatniej akcji ustalił wynik.
Francja – Anglia 4:6 (0:4)