Maja Chwalińska z „dziką kartą” na Wimbledon. Polka nie będzie musiała grać w eliminacjach
Dobre wieści w sprawie występu Mai Chwalińskiej na nadchodzącym Wimbledonie. Polka otrzymała „dziką kartę”, dzięki czemu znajdzie się w głównej drabince wielkoszlemowych zmagań.
O „dzikiej karcie” dla Chwalińskiej mówiło się, odkąd ta zszokowała tenisowy świat, awansując aż do finału niedawnego wielkoszlemowego Rolanda Garrosa. Przypomnijmy, że 24-latka zaczęła turniej od eliminacji, a skończyła na walce o tytuł, wygrywając dziewięć meczów z rzędu. Świetny występ odbił się na jej pozycji w rankingu WTA, w którym awansowała o 93. miejsca i obecnie zajmuje 21. lokatę.
Mogło jednak dojść do tego, że finalista RG rozpocznie walkę w Londynie od... kwalifikacji. Lista zgłoszeń na Wimbledon zaczynała się jeszcze przed French Open, a wtedy Chwalińska była 114. tenisistką świata.
Tak się jednak nie stanie. We wtorek organizatorzy ogłosili, że polska zawodniczka otrzymała specjalną przepustkę bezpośrednio do 1. rundy turnieju głównego.
Tym samym w singlowych zmaganiach wystąpi aż sześciu Polaków. U pań tytuł spróbuje obronić Iga Świątek, a ponadto pewny udział mają Magdalena Fręch i Magda Linette. W zmaganiach panów zobaczymy z kolei Kamila Majchrzaka oraz Huberta Hurkacza.
Przed Chwalińską drugi występ w głównej drabince Wimbledonu. W 2022 roku, po przebrnięciu eliminacji, dotarła do drugiej rundy.