Starcie beniaminków na remis! Zawisza umocnił się na pozycji lidera!
W 28. kolejce Betclic 3. Ligi tylko Zawisza Bydgoszcz sięgnął po pełną pulę, wygrywając w Stargardzie 3:2. Pozostałe drużyny z regionu musiały zadowolić się remisami 1:1: Tłuchowia z Wikędem Luzino, Wda z Wybrzeżem Rewalskim oraz Elana z Kluczevią.
Mecz dobrze rozpoczął się dla gości – po akcji Raka prowadzenie dał Kozłowski. Gospodarze szybko wyrównali po kontrowersyjnej sytuacji, ale Zawisza jeszcze przed przerwą odpowiedział dwoma ciosami – najpierw Szumilas trafił bezpośrednio z rzutu rożnego, a potem Cywiński podwyższył na 3:1.
Po zmianie stron inicjatywę przejęli Błękitni i strzelili kontaktowego gola po pechowej interwencji Oczkowskiego. Końcówka była nerwowa, ale Zawisza dowiózł wynik i dopisał trzy punkty, umacniając się na pozycji lidera.
KP Błękitni Stargard – Zawisza Bydgoszcz 2:3 (1:3)
Bramki dla Zawiszy: Filip Kozłowski (13), Wojciech Szumilas (37), Michał Cywiński (43)
Tłuchowia znów może mówić o niewykorzystanej szansie. Prowadzenie i gra w przewadze przez ponad godzinę nie wystarczyły do zwycięstwa. Sygnał do ataku dał Michał Kaczmar – wywalczył rzut karny i sam zamienił go na gola. W tej samej akcji rywale obejrzeli czerwoną kartkę, ale gospodarze nie potrafili pójść za ciosem i zamknąć meczu.
To się zemściło. Wikęd, mimo gry w dziesiątkę, wykorzystał jedną z nielicznych okazji – po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do siatki trafił Piotr Kurbiel. Tłuchowia częściej utrzymywała się przy piłce i stworzyła więcej sytuacji, jednak zawiodła skuteczność.
GZS Tłuchowia Tłuchowo – Wikęd Luzino 1:1 (1:0)
Bramka dla Tłuchowii: Kaczmar (25)
Zespół Krzysztofa Urtnowskiego przyjechał do Niechorza w dobrej formie, z trzema zwycięstwami w czterech ostatnich meczach i realną szansą na doskoczenie do czołówki rundy. Na boisku jednak długo brakowało konkretów.
Decydujące momenty przyszły po przerwie. Najpierw prowadzenie objęli gospodarze – w 59. minucie trafił Vadym Solohub. Wda odpowiedziała kilkanaście minut później, gdy wyrównał Jay Jaskólski.
To jednak było wszystko, na co było stać gości. Remis 1:1 z outsiderem ligi nie poprawia sytuacji Wdy i pozostawia niedosyt, biorąc pod uwagę przebieg sezonu i potencjał zespołu.
Decydujące momenty przyszły dopiero w końcówce. W 69. minucie prowadzenie gospodarzom dał Kacper Knera, jednak radość trwała krótko – cztery minuty później Mateusz Bąk wyrównał efektownym strzałem z dystansu.
Elana Toruń – Kluczevia Stargard 1:1 (0:0)