Anioły przegrały i straciły szansę na zwycięstwo w rundzie zasadniczej. BKS porażką zakończył sezon
30. kolejka PLS 1. Ligi nie okazała się szczęśliwa dla drużyn z naszego regionu. Zarówno siatkarze CUK Aniołów Toruń, jak i BKS-u Bydgoszcz zakończyli rundę zasadniczą wyjazdowymi porażkami.
Anioły pojechały do Będzina, gdzie mogły spodziewać się trudnej przeprawy. Nowak-Mosty MKS ma za sobą solidną rundę zasadniczą, zakończoną na piątej pozycji. Zespół z czasem się rozkręcił, dając do zrozumienia, że stać go na walkę z faworytami.
Udowodniły to pierwsze dwa sety. Gospodarze kontrolowali wydarzenia na parkiecie i pewnie triumfowali. Toruńska ekipa przedłużyła spotkanie po zaciętej trzeciej partii. Kolejna odsłona pojedynku wpadła jednak na konto rywali.
Tym samym podopieczni Marcina Krysia nie są pewni drugiego miejsca w tabeli. By utrzymali lokatę, w czwartek lider GKS Katowice musi pokonać trzecią Stal Nysa.
Nowak-Mosty MKS Będzin – CUK Anioły Toruń 3:1 (25:19, 25:20, 23:25, 25:18)
BKS zmierzył się na wyjeździe z MCKiS-em Jaworzno. Dla obu drużyn było to pożegnanie z sezonem. Bydgoszczanie spełnili cel minimum, utrzymując się w rozgrywkach. Gospodarze natomiast nie mieli już szans na awans do fazy play-off.
Spotkanie nie dostarczyło większych emocji. Faworyzowany MCKiS przekonująco wygrał trzy sety. Trzeba jednak przyznać, że trener Michal Masny pozwolił pograć rezerwowym, o czym świadczy fakt, że cały mecz rozegrali m.in. 17-letni przyjmujący Iwo Grabek oraz drugi libero Radosław Sobociński.
Zespół z naszego regionu zakończył rozgrywki na 13. pozycji. Jaworznianie uplasowali się na 9. miejscu.
MCKiS Jaworzno – BKS Bydgoszcz 3:0 (25:17, 25:21, 25:20)