PLS 1. Liga: BKS Bydgoszcz bez szans z GKS-em Katowice, Anioły Toruń znów lepsze od Czarnych Radom
Siatkarze BKS-u Bydgoszcz nie zdołali pójść za ciosem po środowym zwycięstwie nad SMS-em PZPS Spała. W domowym spotkaniu 25. kolejki PLS 1. Ligi ulegli GKS-owi Katowice 0:3. Z kolei CUK Anioły Toruń pokonały u siebie PIERROT Czarni Radom 3:0.
BKS Bydgoszcz – GKS Katowice 0:3 (15:25, 21:25, 17:25)
Pierwszy set przez długi czas układał się równo. Obie drużyny pilnowały skuteczności przy pierwszym ataku, a wynik oscylował wokół remisu. Dopiero w środkowej fazie partii Torunianie zaczęli wywierać większą presję zagrywką. Maciej Krysiak brał na siebie odpowiedzialność w przyjęciu i ataku, a przy serwisie potrafił wytrącić rywali z rytmu. Radomianie zdołali zniwelować trzy punkty straty i wrócić do gry, jednak w końcówce gospodarze byli bardziej precyzyjni.
W drugiej partii gra również toczyła się akcja za akcję, bez dłuższych serii. Zmiana nastąpiła, gdy Anioły ustabilizowały przyjęcie i poprawiły serwis. Kilka mocnych zagrywek wymusiło na gościach grę na wysokiej piłce, a to ułatwiło podopiecznym Krysia ustawienie bloku. W połowie drugiej części przewaga wynosiła już pięć punktów i od tego momentu gospodarze konsekwentnie ją utrzymywali, ograniczając własne błędy do minimum.
Trzeci set przebiegał według podobnego schematu. Do stanu 17:17 żadna ze stron nie potrafiła przejąć kontroli – obie drużyny grały cierpliwie i unikały ryzykownych rozwiązań. Decydujący fragment należał jednak do lidera tabeli. Seria dobrze zorganizowanych akcji – od skutecznego przyjęcia, przez szybkie rozegranie, po punktowy atak – pozwoliła Aniołom odskoczyć na 23:18. Końcówka była już konsekwencją tej przewagi i potwierdzeniem, że Anioły potrafią „zamykać mecze”.
CUK Anioły Toruń – PIERROT Czarni Radom 3:0 (25:23, 25:17, 25:21)