Lekkoatletyczne HMŚ: Sportowcy bili w dzwon Tuba Dei na 100 dni przed imprezą w Toruniu [wideo]
Dzwon Tuba Dei z 1500 roku słychać było we wtorek w każdym zakątku Torunia. Tak reprezentanci Polski oznajmili, że zostało 100 dni do halowych mistrzostw świata.
Siedmiotonowym Tuba Dei, który jest uruchamiany przez poruszanie nogami specjalnej platformy na wieży gotyckiej katedry Janów, dzwonili: tyczkarz Piotr Lisek, wieloboistka Adrianna Sułek-Schubert, były tyczkarz, a dziś trener Paweł Wojciechowski i biegająca na 400 m Marika Popowicz-Drapała. Asystę na wieżę i podczas całego wydarzenia, które ściągnęło sporo osób pod katedrę, stanowili także skoczkini w dal Anna Matuszewicz i skaczący wzwyż Mateusz Kołodziejski i Mikołaj Szczęsny.
Wydarzenie mistyczne
– To było dla nas wydarzenie wręcz mistyczne. Wspaniale było być częścią teamu, który na 100 dni przed halowymi mistrzostwami świata, tu w Toruniu, wprawił w ruch ten dzwon – powiedziała pod katedrą Popowicz-Drapała. Sułek-Schubert podkreśliła, że była nutka niepewności, czy lekkoatleci sobie poradzą i sprostają temu zadaniu. – Była gęsia skórka, gdy po raz pierwszy zabrzmiał dzwon. Mieliśmy też przyjemność płynięcia tradycyjną łodzią flisacką po rzece i poznania historii Torunia. Mówiono nam o tym, jak powstał zegar na katedrze i sam dzwon. Zegar wskazywał marynarzom godzinę przez wieki, choć ma tylko jedną wskazówkę. Dzwon waży ponad siedem ton, ma dwa metry średnicy. Dużo historii poznaliśmy. Jestem bardzo wdzięczna za to wydarzenie, bo w roli ambasadorów możemy promować sport i wychowanie przez sport – powiedziała wieloboistka.
Wydarzenie było istotne także dla pochodzącej z Torunia najlepszej obecnie polskiej skoczkini w dal Anny Matuszewicz. – To było dla mnie coś wyjątkowego, bo jestem z Torunia, a na tej wieży wcześniej nie byłam. Zapamiętamy to na długo wszyscy. W Toruniu bardzo serdecznie będziemy wypatrywać wszystkich kibiców i zawodników. Ugościmy ich najlepiej, jak potrafimy – powiedziała.
Toruń „w blokach startowych"
Prezydent Torunia Paweł Gulewski podkreślił, że gdy usłyszał pierwszy dźwięk Tuba Dei (Trąby Bożej), to serce biło mu mocniej niż zazwyczaj. – Zdajemy sobie sprawę, że okres przygotowań nam się skraca. Do mistrzostw zostało 100 dni, ale jesteśmy już w blokach startowych. W poniedziałek minister sportu przeznaczył sześć milionów złotych na ostatnie elementy modernizacji Kujawsko-Pomorskiej Areny Toruń. Nowiutka, piękna nawierzchnia będzie czekała na zawodników. Mam nadzieję, że to da świetne wyniki. Spodziewamy się rekordów w dniach 20-22 marca – powiedział prezydent Gulewski.
Marszałek województwa Piotr Całbecki zaznaczył, że Halowe Mistrzostwa Świata Kujawy i Pomorze 2026 sprawią, że w Toruniu pojawi się w marcu kilka tysięcy osób. – Tubalny dźwięk Tuba Dei ogłosił, że już za 100 dni zaczynamy. Widziałem w tym roku, jak robi się mistrzostwa świata na otwartym stadionie w Tokio. My przy imprezie halowej mamy znacznie bardziej ograniczone możliwości, więc wychodzimy poza arenę. Będzie Strefa Kibica na Rynku Nowomiejskim. Będzie dużo się działo poza halą. Chcielibyśmy wspaniałych ludzi z całego świata pokazać młodym ludziom, będziemy organizować z nimi spotkania. Będziemy mówili o zdrowiu, naszej żywności, aktywności fizycznej, ekologii, a także turystyce i dziedzictwie – przyznał Całbecki.
Reprezentanci Polski odwiedzili we wtorek także m.in. Ratusz Staromiejski, Dom Mikołaja Kopernika, Muzeum Toruńskiego Piernika czy Krzywą Wieżę, czyli najbardziej charakterystyczne punkty na Starówce, wpisanej na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Dzwon Tuba Dei oznajmił, że zostało 100 dni do halowych mistrzostw świata w Toruniu/wideo: Monika Kaczyńska