Olimpia bez punktów w hicie z liderem. O wszystkim zadecydowały 4 minuty
Piłkarze Olimpii Grudziądz przegrali u siebie z Unią Skierniewice 1:2 w szlagierze 19. kolejki Betclic 2. Ligi. Po trzeciej porażce w sezonie „biało-zieloni” zimę spędzą na czwartym miejscu w tabeli – ze stratą siedmiu punktów do rewelacyjnego lidera.
Od pierwszego gwizdka przy Piłsudskiego tempo było wysokie. Przewodząca stawce Unia odważnie zaatakowała – już w pierwszej minucie Damiana Gąskę zatrzymał w znakomitym stylu Sebastian Sobolewski. Grudziądzanie odpowiadali kontrami i długimi fragmentami skutecznie bronili własnego pola karnego, szukając swoich szans po przechwytach. Najlepszą okazję przed przerwą miał Kacper Jarzec, lecz jego uderzenie z okolic „szesnastki” wybronił Rafał Grocholski.
Po zmianie stron wydarzenia nabrały rozpędu. W 52. minucie Damian Makuch precyzyjnie zagrał w pole karne, a Krzysztof Toporkiewicz sprytnym wślizgiem skierował piłkę do siatki miejscowych. Odpowiedź GKS-u była natychmiastowa – już minutę później Tomasz Kaczmarek dograł w „szesnastkę”, Kacper Cichoń odegrał do Dominika Frelka, a kapitan Olimpii mocnym strzałem z około 13 metrów wyrównał stan rywalizacji. Radość Olimpii trwała jednak krótko. W 56. minucie obrońcy zostawili bez opieki Jonatana Strausa, który z kilku metrów uderzył pod poprzeczkę i ponownie dał prowadzenie ekipie ze Skierniewic. W końcowym fragmencie podopieczni Artura Kosznickiego mocno przycisnęli, jednak defensywa Unii oraz dobrze dysponowany Grocholski utrzymali wynik do ostatniego gwizdka.
Olimpia Grudziądz – Unia Skierniewice 1:2 (0:0)
Bramka dla Olimpii: Frelek (53)
Olimpia Grudziądz kończy rok na czwartej pozycji, tracąc siedem punktów do Unii, cztery do Warty Poznań i jedno „oczko” do Podhala Nowy Targ, pozostając jednak w ścisłej czołówce walczącej o najwyższe cele.