Czwartek, 27 stycznia 2022 r.   Imieniny: Przybysława, Anieli, Jerzego
Polskie Radio PiK » Zwierzenia przy muzyce » Archiwum audycji
Rycerska
2016-07-19, 12:11 Magda Jasińska

Piotr Salaber

Piotr Salaber w PR PiK. Fot. Magda Jasińska
Piotr Salaber w PR PiK. Fot. Magda Jasińska
Muzyk, kompozytor, pianista, bydgoszczanin, twórca muzyki teatralnej i filmowej, Wykładowca akademicki, profesor Akademii Muzycznej w Bydgoszczy.

Ktoś mi kiedyś powiedział: spraw aby Twoja pasja stała się Twoim zawodem, a nie przepracujesz ani jednego dnia w życiu. Uważam się za szczęśliwca i cały czas się tak czuję. Od kilku lat trochę kłopotliwe stają się jedynie przeloty i to ciągłe przemieszczanie się z miejsca na miejsce. Moje dzieci niekiedy mówią żebym trochę odpuścił. To ja wtedy pytam – to z czego mam zrezygnować z Tajwanu, Moskwy...?"

W środę, 20 lipca 2016 – o godz.18.10
Polskie Radio PiK - Zwierzenia przy muzyce Piotr Salaber
Zaczniemy od filmu z Twoją muzyką, który niedługo – w najbliższy piątek, pojawi się na ekranach kin. Chodzi o film „Kobiety bez wstydu”. Film już oglądałeś?
- Tak, wielokrotnie. Reżyserem i autorem scenariusza jest Witold Orzechowski, z którym współpracuję od lat. Byłem też przy montażu filmu, przynosiłem poszczególne fragmenty muzyczne i przymierzaliśmy je do obrazu. W Londynie powstała też anglojęzyczna wersja filmu. Ta muzyka powinna być nierozerwalnie sklejona z obrazem.

Musisz być dokładnym archiwistą swojej twórczości, bo temat przewodni, ten we francuskim stylu powstał dosyć dawno
- Rzeczywiście, to bierze się z tego, że początki scenariusza pojawiły się przed kilkoma laty. Ponieważ ten temat jest w stylu francuskim z akordeonem, fortepianem, szczotkami perkusji i kontrabasem to autor zdjęć, Grzegorz Kędzierski stwierdził, że Kraków, w którym dzieje się akcja filmu należy pokazać jak Paryż, od strony dachów, mokry bruk, zakochana para wychodzi objęta w strugach deszczu…
Piotr Salaber w PR PiK. Fot. Magda Jasińska
Piotr Salaber w PR PiK. Fot. Magda Jasińska
Jak się tworzy muzykę do filmu, bo ta praca nie jest tożsama z pisaniem muzyki do teatru?
- W teatrze bardzo często poruszamy się w innym diapazonie emocji. Tam bardziej nam zależy na potęgowaniu uczuć. Niedawno pisałem muzykę do spektaklu „Wujaszek Wania” Czechowa dla Teatru 6 piętro u Michała Żebrowskiego m.in. z Wojtkiem Malajkatem, Piotrem Machalicą i Anią Dereszowską w reż. A. Bubienia. Tam nam chodziło m.in. o to, aby uzyskać taki efekt jak w teatrze antycznym, czyli efekt katharsis, że wychodzimy z teatru i przynajmniej przez chwilę chcemy być lepszymi ludźmi. Teatr rządzi się innymi prawami niż kino. A tu w przypadku kina mamy do tego komedię. Dystrybutor reklamuje nasz film jako polską odpowiedź na filmy Woody'ego Allena, żartobliwie uzupełniając tytuł – Kobiety bez wstydu. O północy w Krakowie. Muzyka musiała być bardzo różna bo mamy tutaj wątek romantyczny, komediowy i sensacyjny zarazem. Jak zawsze wspaniale dyrygowało mi się Polską Orkiestrą Radiową, to była ta część symfoniczna, solo skrzypcowe nagrała Natalia Walewska i bardzo się cieszę, że w tym tygodniu pojawi się na rynku także płyta ze ścieżką muzyczną.

Gdybyś miał oceniać, to którą twórczość lubisz bardziej, czy pisanie muzyki do teatru czy do filmu?.
- Najbardziej cenię sobie to, że mogę uprawiać oba gatunki. Niedawno wróciłem z Tajwanu, gdzie przygotowywałem premierę z zespołem tajwańskim, w całości w języku mandaryńskim. Teksty utworów śpiewanych to wysublimowana poezja chińska, do której muzykę napisałem w takiej właśnie stylistyce i języku muzycznym. Bardzo dobrze zostało to odebrane. To było fantastyczne przeżycie bo w czasie prób mieszkałem między polami ryżowymi i chodziłem pieszo na próby.

A jak się przechodzi z systemu dur-moll do skal pentatonicznych?
- Bez najmniejszych problemów. W czasie pobytu na Tajwanie już pracowałem nad kolejnymi utworami do spektaklu w Moskwie. A tamta muzyka jest tonalna, inspirowana liturgią prawosławną i modlitwami żydowskimi, polifoniczna.
Piotr Salaber w PR PiK. Fot. Magda Jasińska
Piotr Salaber w PR PiK. Fot. Magda Jasińska
Masz interesujące, choć zapracowane życie.
- Ktoś mi kiedyś powiedział: spraw aby Twoja pasja stała się Twoim zawodem, a nie przepracujesz ani jednego dnia w życiu. Uważam się za szczęśliwca i cały czas się tak czuję. Od kilku lat trochę kłopotliwe stają się jedynie przeloty i to ciągłe przemieszczanie się z miejsca na miejsce.

To kalendarz masz zapełniony …
- Do końca 2018 roku właściwie nie mam miejsca, żeby coś dołożyć. Moje dzieci niekiedy mówią żebym trochę odpuścił. To ja wtedy pytam – to z czego mam zrezygnować z Tajwanu, Moskwy …?

A może z wykładów na University of British Columbia w Vancouver?
- To było też ciekawe przeżycie, bo pojechałem tam poprowadzić zajęcia z muzyki filmowej. Niezwykle sobie cenię jednak zajęcia z moimi studentami w bydgoskiej Akademii Muzycznej.

I znajdujesz na to wszystko czas?
- To kwestia organizacji.

Nauczyłeś się mówić nie?
- Oj tak. Może powiem kiedy nigdy nie powiem nie... wtedy kiedy jest bardzo ciekawy projekt z ciekawymi ludźmi. Budżety teatralne czy uczelniane, nigdzie na świecie nie są oszałamiające. Staram się aby nie doprowadzić do sytuacji, że bardzo ciekawy projekt nie będzie miał szansy realizacji. Kiedy mi zaproponowano napisanie muzyki do tekstów w języku mandaryńskim to śmiałem się, że to będzie o wiele prostsze niż to co robiłem w ubiegłym sezonie, czyli muzyka do operetki Gombrowicza śpiewanej w języku węgierskim z orkiestrą symfoniczną w Teatrze Narodowym w Budapeszcie. Natomiast bardzo lubię pracować w Rosji. Czasami mam wrażenie, że ten cały kontekst polityczny, który wyziera z mediów zupełnie nie dotyczy artystów. Moje kontakty z nimi są niezwykle serdeczne, bezpośrednie i szczere. Ci ludzie są wybitnie zdolni i pracowici.

Zobacz także

2022-01-15, godz. 21:01 Edyta Krzemień Wokalistka musicalowa, współpracująca m.in. ze Zbigniewem Preisnerem. Ostatnio występowała w Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy podczas koncertów sylwestrowy ... » więcej 2022-01-03, godz. 08:45 Robert Mróz i Robert Mróz junior Prof. Robert Mróz jest znany nie tylko jako wokalista, ale przede wszystkim naukowiec. Jest kierownikiem II Kliniki Chorób Płuc i Gruźlicy Uniwersytetu Medycz ... » więcej 2022-01-03, godz. 08:23 Sebastian Gonciarz Reżyser koncertów sylwestrowo – noworocznych w Operze Nova, czyli „profesor rozrywki”. „Najważniejsza jest chyba harmonia ze światem. Może brzmi to jakoś pat ... » więcej 2021-12-25, godz. 10:51 Dorota Miśkiewicz Dorota Miśkiewicz i dyrektor artystyczna chóru Polskiego Radia Maria Piotrowska-Bogalecka opowiadają o płycie „Gore gwiazda Jezusowi” i świętach. Piątek, 24 ... » więcej 2021-12-18, godz. 10:58 Singin' Birds Trzy śpiewające dziewczyny, które działają zespołowo od ponad 10 lat, a ostatnio wydały album z pastorałkami „Skrzydlata kolęda”. Piątek, 17 grudnia godz. 2 ... » więcej 2021-12-10, godz. 18:29 Tomasz Tłuczkiewicz Dziennikarz i krytyk muzyczny, wieloletni dyrektor festiwalu Jazz Jamboree i prezes Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego. Pretekstem do rozmowy o Wojciechu Karo ... » więcej 2021-12-03, godz. 13:55 Agnieszka Duczmal Twórczyni i dyrygentka Orkiestry Kameralnej Polskiego Radia Amadeus. Laureatka Diamentowej Batuty. Stwierdzam, że „trzynastka” to, mimo wszystko, dla mnie by ... » więcej 2021-11-27, godz. 12:22 Weronika „Wrona” Jasiówka Autorka tekstów, producentka oraz perkusistka zwyciężyła w konkursie radiowej Czwórki „Wydaj płytę z Będzie Głośno!”. W listopadzie ukazał się debiutancki alb ... » więcej 2021-11-19, godz. 19:22 Andrzej Sikorowski Absolwent Wydziału Filologii Polskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Autor piosenek, wokalista, gitarzysta, lider grupy Pod Budą i twórca większości jej piosen ... » więcej 2021-11-12, godz. 16:36 Ewa Bem Wokalistka, gwiazda 19. Bydgoszcz Jazz Festival-u. 12 listopada ukazała się jej najnowsza płyta zatytułowana „Live”, „Brakowało mi kontaktu z muzykami, brako ... » więcej
12345