Piątek, 26 lutego 2021 r.   Imieniny: Mirosława, Aleksandra
Polskie Radio PiK » Zwierzenia przy muzyce » Archiwum audycji
Plichta
2016-07-19, 12:11 Magda Jasińska

Piotr Salaber

Piotr Salaber w PR PiK. Fot. Magda Jasińska
Piotr Salaber w PR PiK. Fot. Magda Jasińska
Muzyk, kompozytor, pianista, bydgoszczanin, twórca muzyki teatralnej i filmowej, Wykładowca akademicki, profesor Akademii Muzycznej w Bydgoszczy.

Ktoś mi kiedyś powiedział: spraw aby Twoja pasja stała się Twoim zawodem, a nie przepracujesz ani jednego dnia w życiu. Uważam się za szczęśliwca i cały czas się tak czuję. Od kilku lat trochę kłopotliwe stają się jedynie przeloty i to ciągłe przemieszczanie się z miejsca na miejsce. Moje dzieci niekiedy mówią żebym trochę odpuścił. To ja wtedy pytam – to z czego mam zrezygnować z Tajwanu, Moskwy...?"

W środę, 20 lipca 2016 – o godz.18.10
Polskie Radio PiK - Zwierzenia przy muzyce Piotr Salaber
Zaczniemy od filmu z Twoją muzyką, który niedługo – w najbliższy piątek, pojawi się na ekranach kin. Chodzi o film „Kobiety bez wstydu”. Film już oglądałeś?
- Tak, wielokrotnie. Reżyserem i autorem scenariusza jest Witold Orzechowski, z którym współpracuję od lat. Byłem też przy montażu filmu, przynosiłem poszczególne fragmenty muzyczne i przymierzaliśmy je do obrazu. W Londynie powstała też anglojęzyczna wersja filmu. Ta muzyka powinna być nierozerwalnie sklejona z obrazem.

Musisz być dokładnym archiwistą swojej twórczości, bo temat przewodni, ten we francuskim stylu powstał dosyć dawno
- Rzeczywiście, to bierze się z tego, że początki scenariusza pojawiły się przed kilkoma laty. Ponieważ ten temat jest w stylu francuskim z akordeonem, fortepianem, szczotkami perkusji i kontrabasem to autor zdjęć, Grzegorz Kędzierski stwierdził, że Kraków, w którym dzieje się akcja filmu należy pokazać jak Paryż, od strony dachów, mokry bruk, zakochana para wychodzi objęta w strugach deszczu…
Piotr Salaber w PR PiK. Fot. Magda Jasińska
Piotr Salaber w PR PiK. Fot. Magda Jasińska
Jak się tworzy muzykę do filmu, bo ta praca nie jest tożsama z pisaniem muzyki do teatru?
- W teatrze bardzo często poruszamy się w innym diapazonie emocji. Tam bardziej nam zależy na potęgowaniu uczuć. Niedawno pisałem muzykę do spektaklu „Wujaszek Wania” Czechowa dla Teatru 6 piętro u Michała Żebrowskiego m.in. z Wojtkiem Malajkatem, Piotrem Machalicą i Anią Dereszowską w reż. A. Bubienia. Tam nam chodziło m.in. o to, aby uzyskać taki efekt jak w teatrze antycznym, czyli efekt katharsis, że wychodzimy z teatru i przynajmniej przez chwilę chcemy być lepszymi ludźmi. Teatr rządzi się innymi prawami niż kino. A tu w przypadku kina mamy do tego komedię. Dystrybutor reklamuje nasz film jako polską odpowiedź na filmy Woody'ego Allena, żartobliwie uzupełniając tytuł – Kobiety bez wstydu. O północy w Krakowie. Muzyka musiała być bardzo różna bo mamy tutaj wątek romantyczny, komediowy i sensacyjny zarazem. Jak zawsze wspaniale dyrygowało mi się Polską Orkiestrą Radiową, to była ta część symfoniczna, solo skrzypcowe nagrała Natalia Walewska i bardzo się cieszę, że w tym tygodniu pojawi się na rynku także płyta ze ścieżką muzyczną.

Gdybyś miał oceniać, to którą twórczość lubisz bardziej, czy pisanie muzyki do teatru czy do filmu?.
- Najbardziej cenię sobie to, że mogę uprawiać oba gatunki. Niedawno wróciłem z Tajwanu, gdzie przygotowywałem premierę z zespołem tajwańskim, w całości w języku mandaryńskim. Teksty utworów śpiewanych to wysublimowana poezja chińska, do której muzykę napisałem w takiej właśnie stylistyce i języku muzycznym. Bardzo dobrze zostało to odebrane. To było fantastyczne przeżycie bo w czasie prób mieszkałem między polami ryżowymi i chodziłem pieszo na próby.

A jak się przechodzi z systemu dur-moll do skal pentatonicznych?
- Bez najmniejszych problemów. W czasie pobytu na Tajwanie już pracowałem nad kolejnymi utworami do spektaklu w Moskwie. A tamta muzyka jest tonalna, inspirowana liturgią prawosławną i modlitwami żydowskimi, polifoniczna.
Piotr Salaber w PR PiK. Fot. Magda Jasińska
Piotr Salaber w PR PiK. Fot. Magda Jasińska
Masz interesujące, choć zapracowane życie.
- Ktoś mi kiedyś powiedział: spraw aby Twoja pasja stała się Twoim zawodem, a nie przepracujesz ani jednego dnia w życiu. Uważam się za szczęśliwca i cały czas się tak czuję. Od kilku lat trochę kłopotliwe stają się jedynie przeloty i to ciągłe przemieszczanie się z miejsca na miejsce.

To kalendarz masz zapełniony …
- Do końca 2018 roku właściwie nie mam miejsca, żeby coś dołożyć. Moje dzieci niekiedy mówią żebym trochę odpuścił. To ja wtedy pytam – to z czego mam zrezygnować z Tajwanu, Moskwy …?

A może z wykładów na University of British Columbia w Vancouver?
- To było też ciekawe przeżycie, bo pojechałem tam poprowadzić zajęcia z muzyki filmowej. Niezwykle sobie cenię jednak zajęcia z moimi studentami w bydgoskiej Akademii Muzycznej.

I znajdujesz na to wszystko czas?
- To kwestia organizacji.

Nauczyłeś się mówić nie?
- Oj tak. Może powiem kiedy nigdy nie powiem nie... wtedy kiedy jest bardzo ciekawy projekt z ciekawymi ludźmi. Budżety teatralne czy uczelniane, nigdzie na świecie nie są oszałamiające. Staram się aby nie doprowadzić do sytuacji, że bardzo ciekawy projekt nie będzie miał szansy realizacji. Kiedy mi zaproponowano napisanie muzyki do tekstów w języku mandaryńskim to śmiałem się, że to będzie o wiele prostsze niż to co robiłem w ubiegłym sezonie, czyli muzyka do operetki Gombrowicza śpiewanej w języku węgierskim z orkiestrą symfoniczną w Teatrze Narodowym w Budapeszcie. Natomiast bardzo lubię pracować w Rosji. Czasami mam wrażenie, że ten cały kontekst polityczny, który wyziera z mediów zupełnie nie dotyczy artystów. Moje kontakty z nimi są niezwykle serdeczne, bezpośrednie i szczere. Ci ludzie są wybitnie zdolni i pracowici.

Zobacz także

2021-02-19, godz. 16:46 Bernard Maseli Jeden z najbardziej rozpoznawalnych wibrafonistów, na estradzie jazzowej od 36 lat. Występował m.in. z zespołami Walk Away, Young Power, Music Painters, Urszu ... » więcej 2021-02-13, godz. 10:14 Paweł Kapuła Dyrygent, stały gościnny dyrygent Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy „Mam wrażenie, że każdy z dyrygentów ma swój sposób, żeby dotrze ... » więcej 2021-02-05, godz. 13:12 Małgorzata Chojnacka Kierownik baletu Opery Nova w Bydgoszczy „W moim przypadku nie było niedosytu, bo tańczyłam dużo i czułam się zawodowo spełniona, natomiast jest gdzieś we mn ... » więcej 2021-01-29, godz. 12:23 Prof. Katarzyna Popowa-Zydroń Pianistka, pedagog, od lat związana z Akademią Muzyczną w Bydgoszczy, w której prowadzi klasę fortepianu, przewodnicząca jury Konkursu Chopinowskiego. „Dopók ... » więcej 2021-01-22, godz. 16:46 Asia Czajkowska Wokalistka, trenerka wokalna, autorka utworów, z wykształcenia polonistka. Torunianka, z którą Magda Jasińska rozmawiała w ostatnich dniach przed porodem. „T ... » więcej 2021-01-15, godz. 19:18 Prof. Bernard Mendlik Dyrygent, chórmistrz, dziekan Wydziału Edukacji Muzycznej Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. „Ja - poznaniak - lubię robić wszystko na 200 proce ... » więcej 2021-01-08, godz. 12:43 Ania Rusowicz i Hubert Gasiul Muzyczne małżeństwo. Ania - wokalistka, autorka piosenek i psycholog, Hubert – perkusista i producent. „Niepotrzebne są nowinki, które nas oddalają, jak choc ... » więcej 2021-01-02, godz. 15:10 Taki był rok... W noworocznych „Zwierzeniach przy muzyce” podsumowaliśmy cykl w 2020 roku przypominając najciekawsze fragmenty audycji - wybór oczywiście subiektywny i autors ... » więcej 2020-12-26, godz. 09:22 Mariusz Kwiecień Światowej sławy śpiewak – baryton. Od kilku miesięcy dyrektor artystyczny Opery Wrocławskiej i pedagog. Przed miesiącem prowadził Warsztaty Mistrzowskie w Aka ... » więcej 2020-12-19, godz. 11:33 Sebastian Gonciarz Reżyser teatralny, od lat związany z Teatrem Roma w Warszawie, od kilkunastu lat reżyser koncertów sylwestrowo-noworocznych w Operze Nova w Bydgoszczy. „Kied ... » więcej
12345