Adam „Asan” Asanov i Zbigniew „Dziadek” Moździerski

2025-11-20
Adam „Asan” Asanow i Zbigniew „Dziadek” Moździerski z zespołu „Piersi”. Fot. Julita Górska

Adam „Asan” Asanow i Zbigniew „Dziadek” Moździerski z zespołu „Piersi”. Fot. Julita Górska

Polskie Radio PiK – Zwierzenia przy muzyce – Adam Asanov i Zbigniew Moździerski

Delegacja zespołu „Piersi” czyli Adam „Asan” Asanov i Zbigniew „Dziadek” Moździerski, chwalą się swoją nową płytą „Pigułka szczęścia”.

„...my oczywiście kochamy muzykę punk- rockową, metalową, ale też jak trzeba to i folkową i inne odmiany, czy hip- hopową (...) ktoś, kto lubi jeden styl muzyczny i znajdzie na naszej płycie ten jeden styl, będzie rozczarowany i ciężko będzie przemówić do niego w innym stylu. Ale się cieszy, bo coś znalazł (...) kiedyś i teraz wydajemy płyty bardzo zróżnicowane stylistycznie. Tak, po prostu czujemy taką potrzebę, żeby podkreślić charakter słów, dodatkowo stylem muzycznym (...) ”

Piątek, 21 listopada 2025 o godz. 20:05
Zespół Piersi, który się chwali swoją kolejną płytą, ale na nią trochę musieliśmy poczekać. Na początek przedstawię Panów: Adam „Asan” Asanov i Zbigniew „Dziadek” Moździerski. Przypomnijcie może skąd te wasze pseudonimy?
Adam „Asan” Asanov - Skąd „Asan”? Od nazwiska, nazywam się Asanov, ktoś sobie skrócił i zostałem „Asan”.

A „Dziadek?
Zbigniew „Dziadek” Moździerski - Dziadek to akurat ksywa, którą mi nadali koledzy z zespołu, wtedy byłem najmłodszym muzykiem. Ja miałem 16 lat, koledzy mieli po 19, 20, czy 29 lat i to był rok osiemdziesiąty pierwszy.

... i tak wszyscy członkowie zespołu mają swoje pseudonimy, prawda?
Adam Asan Asanov - Wszyscy oprócz jednego trębacza, bo to człowiek wielu pseudonimów.

Zbigniew „Dziadek” Moździerski - Nie mógł się zdecydować, na który.

Adam „Asan” Asanow i Zbigniew „Dziadek” Moździerski z zespołu „Piersi”. Fot. Julita Górska
Adam „Asan” Asanow i Zbigniew „Dziadek” Moździerski z zespołu „Piersi”. Fot. Julita Górska

Ile nam kazaliście czekać na płytę? Mówią wszyscy, że 6 lat.
Adam „Asan” Asanov - Tylko myśmy to trochę inaczej policzyli. A my, nie pamiętam jak to Dziadek liczy. W którym roku była wydana płyta „Jarmarczno-rockowa”?

Zbigniew „Dziadek” Moździerski - 7 lat temu?

Adam „Asan” Asanov - Tak, 7 lat temu. A dlaczego tak długo? Ponieważ zauważaliśmy pewnego czasu, że polityka wydawania płyt się nie sprawdza. Teraz żyjemy w świecie cyfrowym, a kiedyś, jak nie było cyfry, internetu, żeby kupić powiedzmy jakiś tam przebój na płycie, czy piosenkę, która mi się podoba, niech to będzie na przykład piosenka „Riki Tiki Tak”, ale tytuł wymyśliłem. Ta piosenka „Riki tiki tak”, to była jedna z 16 piosenek na płycie i żeby tę piosenkę mieć, musiałem iść do sklepu, zakupić płytę i przy okazji posłuchać sobie 15 innych utworów danego artysty. No i tu miałem tę płytę, a teraz nagle przez czas cyfrowy, gdzie za pośrednictwem internetu możemy wydać jedną piosenkę i ona już będzie istnieć, nie musimy tłoczyć płyt, żeby to się ukazało w świecie. Ten utwór już może żyć, może żyć, czekając na resztę. I tak zaczęliśmy od tych siedmiu lat sukcesywnie, co jakiś czas, co miesiąc, co dwa wypuszczać nowe piosenki. Ale tutaj Dziadek powiedział i przyznaję mu rację, że nadchodzi taki czas podsumowań, gdzie fajnie mieć zbiór tych wszystkich piosenek w jednym miejscu. Tak jak po wyjściu na grzyby z koszykiem, tu grzybek, tam grzybek, ale żeby finał był taki, że przychodzimy do domu z pełnym koszem tych grzybów i żeby to zebrać w jednym miejscu, bo jest to jakieś podsumowanie. Jest to takie zamknięcie pewnego czasu i zresztą pięknie mieć tak naprawdę, przynajmniej dla nas, tę płytę w ręku. Teraz ją trzymam. Tutaj tak patrzę na nią i tak człowiek myśli na przykład, ile to jest wyprodukowanie takiego krążka, ile tam jest czasu, czy ile tam jest uśmiechu, ile tam jest łez, potu, trudów, nieprzespanych nocy i tak dalej. Różne losy są z produkcją takiej płyty, więc dlatego tyle to trwało, że po prostu chyba dorosłem do decyzji, że nie tylko single, ale żeby też zebrać te single wszystkie i umieścić, uwięzić po prostu fizycznie okres twórczości.

Dzięki właśnie takiej polityce większość tych piosenek żyje, a nie tylko dwie piosenki z albumu, które są zwykle promowane, jeżeli się wydaje płyty, prawda?
Adam „Asan” Asanov - Jasne, ale to już nie przeszkadza, bo myślę, że teraz na przykład, przynajmniej nasze podejście do muzyki się zmieniło, że nam to nie przeszkadza, że najlepiej w ogóle, żeby singlami były wszystkie piosenki z płyty. Proszę sobie wyobrazić, że to jest w ogóle fajne.

14 utworów na płycie?
Adam „Asan” Asanov - Znaczy 13, plus czternasty bonus i na tych 14 piosenek my na chwilę obecną mamy 8 teledysków. Uważam, że wynik jest dobry, bardzo dobry, a naszym takim celem, to mamy się spiąć, że tak powiem, spiąć pośladki na tyle, żeby jeszcze dorobić przynajmniej trzy, a jakbyśmy tak wszystkie to już byłoby mistrzostwo świata. Wiadomo chcemy robić nowe piosenki, więc też nie będzie czasu, żeby teraz siedzieć i robić klipy, ale się postaramy dorobić ze 2 , 3 klipy do tej płyty.

I one też tak powstawały sukcesywnie, prawda?

Zbigniew „Dziadek” Moździerski - Tak, sukcesywnie i bardzo różnie. Z racji tego, że nie jesteśmy jakoś mega zamożnym zespołem, więc na te teledyski nie mogliśmy sobie pozwolić, tworząc jakieś wysokie budżety. Zawsze trzeba mieć jakiś tam pomysł, bo to wiadomo, że chyba budżet budżetem, ale pomysł najważniejszy. Przynajmniej tak sobie to tłumaczymy, że i one są po prostu z jakimś tam pomysłem.

Adam „Asan” Asanov - Także polecam na przykład taki teledysk do „Tylko ty”, zrobić, żeby mieć mały budżet, a żeby wyszło fajnie wyszło. Albo „Piątek, piątunio, piąteczek”, który zrobiliśmy w jedną noc i z pomocą sztucznej inteligencji. Ale to było nasze.

Adam „Asan” Asanow i Zbigniew „Dziadek” Moździerski z zespołu „Piersi”. Fot. Julita Górska
Adam „Asan” Asanow i Zbigniew „Dziadek” Moździerski z zespołu „Piersi”. Fot. Julita Górska

Jak tam pierwsze doświadczenia ze sztuczną inteligencją?

Adam „Asan” Asanov - Jakoś tak nam się dobrze współpracowało i wyszedł zadawalający efekt finalny, jest w necie, można „Piątek Piątunio Piąteczek” oglądać nie tylko w piątki, także w każdy dzień, można go sobie odpalić.

Ale wyszła płyta dzięki temu niezwykle różnorodna, nawet ci, którzy być może nie do końca lubili dotychczasowe brzmienie zespołu Piersi, te początkowe, to znajdą coś dla siebie.
Adam „Asan” Asanov - Będziemy się niezmiernie cieszyć, że zespół Piersi chyba od pierwszej swojej płyty słynął z tego, że tak sobie żonglował tymi stylami. Raz był punkowy, raz był zespołem disco, raz był zespołem reggae, raz był zespołem „rządowym” (śmiech).

Tak, także zespół Piersi był z tego znany od początku i zresztą dzięki tej różnorodności też nagrywał.
Adam „Asan” Asanov - Nie ma nudy. Ale ciągle na przykład jakbyśmy byli takim zespołem gitarowym, powiedzmy nie takim mocno gitarowym, że tylko riffy. Każdy kawałek, to są przetestowane gitary, bębny wiadomo, bas i krzyczący wokalista.

Zbigniew „Dziadek” Moździerski - My oczywiście kochamy muzykę punk- rockową, metalową, ale też jak trzeba to i folkową i inne odmiany, czy hip- hopową, więc po prostu tutaj, że tak powiem jest nawet kawałek „Zakuma” i jest śpiewany jak żabki na jakieś pięknej polanie koło stawu, czyli „paszczowo”.

Nie spojrzałam na listę do Zaiksu, czy te wszystkie piosenki napisały te same ręce.
Adam „Asan” Asanov - Wszystkie. Tak znaczy wszystkie, ale z pomocą w jednym tekście, bo akurat tak się złożyło, że autorem słów jestem ja, ale w jednym tekście poprosiłem o pomoc niezwykle utalentowaną, wybitną Polkę, panią Marię Konopnicką.

A ona się zgodziła na wieczorku spirytystycznym?
Adam „Asan” Asanov - zgodziła się. Tych słów możesz użyć, bo mam taką piosenkę „Jeszcze Polska” i trzy kropki, no wiadomo odwołuje się do tytułu naszego hymnu narodowego, że „jeszcze Polska nie zginęła” i o to musimy walczyć, żeby nie zginęła do końca. Tam użyte są słowa autorstwa Marii Konopnickiej, czyli kawałek Roty. Dodam, że również jestem kompozytorem tego utworu. Jest też jeden z największych mistrzów, chodzi o wybitnego pianistę i kompozytora Fryderyka Chopina. Także, takie mamy miksy na tej płycie, że nie tylko my, ale z pomocą wielkich wybitnych postaci polskiej kultury, z czego jesteśmy bardzo dumni i cieszymy się z „ich zgody”, a resztę sam skomponowałem.

Adam „Asan” Asanow i Zbigniew „Dziadek” Moździerski z zespołu „Piersi”. Fot. Julita Górska
Adam „Asan” Asanow i Zbigniew „Dziadek” Moździerski z zespołu „Piersi”. Fot. Julita Górska

Kto napisał resztę słów? Jak czytam, że zespół, to w większości po prostu to znaczy, że kto - spółka? Zawsze się dziwię, jak można tworzyć zespołowo muzykę, czy Wy siadacie i jeden zapisuje to co ktoś zanuci?
Adam „Asan” Asanov - To ładnie brzmiało. No dobra, ja z Dziadkiem w różnych kawałkach, bo jesteśmy rzeczywiście główną siłą jakąś tam napędową , motorową. Często bardzo dużo pracujemy, z Dziadkiem muzycznie siadamy i pracujemy. Natomiast przychodzą później takie czasy, że jest jakaś tam bryła, konstrukcja utworu danego i na przykład też często później jedziemy do studia, do naszego gitarzysty do Adama i tam dalej razem pracujemy. Czasami jest tak, jak w utworze „Ostatni rejs”, to jest wspólna kompozycja, ponieważ utwór powstał w studiu, kiedy czekaliśmy na realizatora. Siedliśmy w głównym studiu, zacząłem coś tam nucić i wyszedł z tego utwór „Ostatni rejs”. Różnie to bywało, bo na przykład to czasami siedzi się w jakimś miejscu i przychodzi pomysł na piosenkę. Wtedy szybko się zbiera z tego miejsca i się szybko wybiega, trzeba mieć dobry telefon z dyktafonem, żeby ten pomysł zapisać. Dlatego mówię zespół, ponieważ tak naprawdę finalnie, to, nagrywamy wspólnie te kawałki, natomiast nie chcę teraz wchodzić i dywagować, to kto tam procentowo miał swój wkład. Przecież to nie chodzi o to, żeby liczyć, więc mówię, że kompozycje są zespołowe. Najwięcej pracy, szczerze mówiąc to włożył Dziadek i ja także, tak to wygląda.

Pytałam co Wam w duszy gra, bo naprawdę muzycznie to już jest w ogóle wyjątkowo różnorodna płyta.
Zbigniew „Dziadek” Moździerski - No tak, na przykład ja chcę zrobić jak ja uwielbiam na przykład punk-rocka. Uwielbiam też hip hop i uwielbiam na przykład muzykę klasyczną, bo taka jest prawda, że się interesuję, to się chyba jakoś nazywa schizofrenia​?

Adam „Asan” Asanov - Nie wiem jak to się nazywa, to się nazywa różnorodność.

Zbigniew „Dziadek” Moździerski - To wobec tego, czy to jest źle, że podobają mi się różne style muzyczne?

Adam „Asan” Asanov - Nie. Ktoś, kto lubi jeden styl muzyczny i znajdzie na naszej płycie ten jeden styl, będzie rozczarowany i ciężko będzie przemówić do niego w innym stylu. Ale się cieszy, bo coś znalazł. Dobrze wiesz, dlaczego ja tu teraz siedzę. Jestem tutaj, ponieważ jako małe dziecko zacząłem być fanem zespołu Piersi, a tylko dlatego, że odnalazłem wreszcie zespół, który nie gra na jedno kopyto. Mam piosenkę taką i taką i taką i to mi się spodobało i taki zawsze zespół chciałem słuchać, a już nie mówię żeby współtworzyć. Także nic się nie zmieniło w twórczości zespołu Piersi, kiedyś i teraz wydajemy płyty bardzo zróżnicowane stylistycznie. Tak, po prostu czujemy taką potrzebę, żeby podkreślić charakter słów, dodatkowo stylem muzycznym. A poza tym co daje jakąś tam wolność i swobodę? Daje internet, pewnie każdy ma dostęp do tych portali streamingowych. No to jest taka wolność, że nie musi kupować tutaj płyty, czy tam przesłuchiwać, tylko może sobie zagrać to, co akurat mu się spodoba. No powiedzmy pierwszy utwór nie podoba mi się, drugi się nie podoba, trzeci mi się nie podoba, czwarty mi się podoba, słucham, chociaż lepiej by było tak: pierwszy genialny, drugi jeszcze lepszy, trzeci o malina, czwarty Ameryka, piąty Kanada i tak dalej. Kiedyś trzeba było słuchać całej płyty, żeby na przykład na końcu znaleźć swój ulubiony utwór. Na kasetach, trzeba było przewinąć te utwory.

Zbigniew „Dziadek” Moździerski - Tak, to były trochę inne czasy.

Adam „Asan” Asanow i Zbigniew „Dziadek” Moździerski z zespołu „Piersi”. Fot. Julita Górska
Adam „Asan” Asanow i Zbigniew „Dziadek” Moździerski z zespołu „Piersi”. Fot. Julita Górska

Słuchajcie, gdybym miała spytać tekstowo, czy chcieliście opowiedzieć, snuć przez te wszystkie utwory jakąś historię?
Adam „Asan” Asanov - Nie, to nie jest tak, że one się łączą, chociaż kiedyś też mieliśmy takie pomysły, żeby wydawać po kolei w ten sposób, tworząc jakąś jedną historię. To akurat jest zbiór utworów, które nie stanowią jakiejś jednej opowieści, ale dotyczą tak naprawdę nas tutaj żyjących w Polsce, ludzi, którzy czasami potrzebują się rozerwać.

Zobacz także

Adam Sztaba

Adam Sztaba

Marzena Matowska

Marzena Matowska

Wojciech Zieliński

Wojciech Zieliński

Mariusz Smolij

Mariusz Smolij

Maciej Niesiołowski

Maciej Niesiołowski

Taki był rok 2025

Taki był rok 2025

Sebastian Gonciarz

Sebastian Gonciarz

Andrzej Jagodziński

Andrzej Jagodziński

Co tydzień jest okazja do spotkań z niecodzienną muzyką, z niecodziennymi gośćmi, niecodziennymi tematami...
Magda Jasińska. Fot Piotr Ulanowski

Magda Jasińska. Fot Piotr Ulanowski

„Zwierzenia przy muzyce”
zaprasza Magda Jasińska
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę